Kuriozalne sceny w "Omnibusie". Sebastian Stankiewicz WYWOŁAŁ SALWY ŚMIECHU
Dziewiąty odcinek teleturnieju "Omnibus" zaskoczył widzów niezwykłymi scenami. Sebastian Stankiewicz próbował udowodnić, że modelki niesłusznie są lepiej opłacane niż modele. Czy mu się to udało?
"Omnibus – szybcy i mądrzy" to nowy teleturniej emitowany na antenie TVP1, który szybko zyskał na popularności. Program prowadzony przez Krzysztofa Czeczota przyciąga widzów swoim innowacyjnym formatem.
Gra polega na zdobywaniu czasu zamiast punktów, gdzie poprawna odpowiedź dodaje sekundy, a błędy je odejmują. Polska wersja "Omnibusa" wyróżnia się nie tylko udziałem celebrytów, ale także dynamiczną rozgrywką i unikalnym systemem punktacji, który stawia przed uczestnikami nowe wyzwania każdego wieczoru.
Katarzyna Zillman o byłej partnerce. Jak wyglądają ich relacje?
Sebastian Stankiewicz jako model w "Omnibusie"
Trzeba przyznać, że teleturniej "Omnibus" przynosi wiele emocji i zaskakuje nie tylko zadaniami, przed którymi stawia uczestników produkcja, ale także zupełnie nieoczekiwanymi sytuacjami.
W najnowszym odcinku Sebastian Stankiewicz spróbował udowodnić, że modelki niesłusznie są opłacane o wiele lepiej niż modele męscy. Sam zdecydował się zaprezentować kilka wybiegowych kroków.
To już wiemy, dlaczego modele są gorzej opłacani niż modelki - podsumowała jego występ Ewa Gawryluk.
Występ Stankiewicza rozbawił nie tylko uczestników gry, ale też publiczność w studio.
Co zobaczyliśmy w najnowszym odcinku "Omnibusa"?
W najnowszym wydaniu na ekranie zobaczyliśmy Michała Kempę, który kontynuuje swój udział od 6. odcinka, a także Macieja Moryca i debiutującą Ewę Gawryluk.
W programie nie zabrakło ciekawych historii i nietypowych wątków — widzowie poznali m.in. kulisy tajemniczej przesyłki wysłanej przez Moryca do prezydenta.