Twórcy "M jak miłość" w ogniu krytyki. "Robicie kawał ZŁEJ roboty"

Katarzyna Złotowska
Kadr z serialu "M jak miłość"Kadr z serialu "M jak miłość"
Źródło zdjęć: © TVP2

Jacek Ziora z profilu edukacyjnego "Tata w aucie" nie krył oburzenia po obejrzeniu jednego z odcinków "M jak miłość". Zwrócił uwagę na nieodpowiednie ukazanie przewozu dzieci w samochodzie. – Promujecie bardzo złe rzeczy, podczas gdy macie świetne narzędzia i możliwości, żeby promować rzeczy dobre – napisał na Facebooku.

Jacek Ziora prowadzi facebookowy profil "Tata w aucie", na którym pisze przede wszystkim o bezpieczeństwie w podróżach z dziećmi. We wtorek podczas oglądania "M jak miłość" wzburzył się na jedną scenę z serialu TVP2, w którym bohaterowie jadą samochodem z maluchem. Zdaniem internauty, realizatorzy "MjM" utrwalili niebezpieczny stereotyp o tym, jak podróżować z dzieckiem.


WIDEO
Dlaczego Teresy Lipowskiej jest tak mało w "M jak Miłość"? Ilona Łepkowska ujawnia kulisy serialu

Produkcja "M jak miłość" w ogniu krytyki. "Robicie kawał złej roboty"

Jacek Ziora zwrócił się do producentów "M jak miłość" i władz TVP2 w sprawie sceny z odcinka serialu. Po odnotowaniu, że przygody rodziny Mostowiaków mają średnio 2,5 mln widzów, napisał:

Możecie wykorzystać te zasięgi do promowania dobrych rzeczy, do przemycania dobrych wartości. I wiem, że to robicie, chociażby w kwestii zdrowia psychicznego. (...) Natomiast w kwestii przewożenia małych dzieci widzimy to! Małe, ok. dwuletnie dziecko w foteliku przodem do kierunku jazdy, z byle jak zapiętymi pasami, poskręcanymi, nieodpowiednio dociągniętymi. No, przecież to jest dramat!

"Macie możliwości i narzędzia, żeby promować jazdę świadomą, bezpieczną, w foteliku tyłem do kierunku jazdy, z dobrze zapiętym dzieckiem. W pewnym sensie kreujecie światopogląd ludzi (czy tego chcemy, czy nie). W kraju, w którym jest tak mała świadomość na temat bezpiecznego przewożenia dzieci, moglibyście zrobić naprawdę dużo dobrego i sporo ważnej i potrzebnej wiedzy przemycić. Moglibyście zrobić kawał dobrej roboty, a niestety robicie kawał złej roboty. Pokazując takie coś, utrwalacie przekonanie, że nie jest to rzecz ważna i że przewożenie dzieci w taki sposób jest w porządku. Nie, nie jest w porządku. Promujecie bardzo złe rzeczy, podczas gdy macie świetne narzędzia i możliwości (jakich nie mają inni), żeby promować rzeczy dobre. Proszę, zróbcie coś z tym"– zaapelował twórca profilu "Tata w aucie".

Internauci żywo zareagowali na wpis Jacka Ziory. Wielu z nich również nie kryło oburzenia tym, co pokazano w "M jak miłość". "Aktorzy, niby wykształceni ludzie, nie zwrócili na to uwagi w momencie kręcenia akcji?", "Wierzę, że wielu odpowiedzialnych rodziców nie sugeruje się tym, co widzi na ekranie", "Wiem, że to na niby, ale ludzie, którzy to oglądają, już są prawdziwi i przenigdy nie wozi się tak dzieci", "O tym samym pomyślałam, gdy to oglądałam. Jeszcze biorąc pod uwagę fabułę serialu i niedawny wypadek z udziałem Pawła, jego synka i śmierć żony, to tym bardziej by pasowało, żeby Paweł zwracał baczniejszą uwagę na bezpieczeństwo synka w aucie", "Niestety to bardzo częste w telewizji. Dzieci w filmach, serialach, a nawet w reklamach są przewożone byle jak. Nikt nie zwraca uwagi na to, jak pasy są zapięte, jaki fotelik..." – czytamy wśród komentarzy na Faceboooku.

Kadr z serialu "M jak miłość"
Kadr z serialu "M jak miłość" © TVP2
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE