10-latek płakał, kiedy odpadał z "Mam talent!". Teraz udzielił wywiadu: "Stres zamyka oczy"
Miłosz Jaskuła odpadł w półfinale "Mam talent!", na co zareagował płaczem, co wzbudziło dużo emocji w sieci. 10-latek kilka dni po występie w programie gościł w "Dzień dobry TVN", w którym nawiązał do swojego ewentualnego występu w finale talent show.
Pianista Miłosz Jaskuła dotarł do półfinału 17. edycji "Mam talent!", ale jurorzy nie przepuścili go do finału. 10-latek jeszcze przed ogłoszeniem wyników wybuchł płaczem, co wywołało lawinę komentarzy w sieci, a wielu internautów skrytykowało rodziców chłopca za wystawienie go na publiczną ocenę. Jaskuła kilka dni po przegranej pojawił się w "Dzień dobry TVN", w którym podsumował swój udział w "Mam talent!".
Miłosz Jaskuła przerwał milczenie po półfinale "Mam talent!"
Miłosz Jaskuła został zapytany przez prowadzących "Dzień dobry TVN" o swój występ w półfinale "Mam talent!". 10-latek podkreślił, że podczas grania "najważniejsze jest to, żeby się nie stresować". Dodał:
Stres zamyka oczy. Jak jesteś w trakcie grania, to ze stresu zatrzymują ci się ręce i nie możesz grać. To jest bardzo trudne, żeby zagrać w stresie.
ZOBACZ TEŻ: Brawurowy występ na rurze w półfinale "Mam talent!". Jurorzy zachwyceni, ale internauci są mocno podzieleni
Miłosz Jaskuła wciąż ma szansę na występ w finale "Mam talent!", bo może dostać tzw. dziką kartę. Ewa Drzyzga zapytała 10-latka, czy jest gotowy psychicznie na ewentualną przegraną. Chłopiec zapewnił:
Jestem na to gotowy. Jest bardzo dużo uzdolnionych dzieci i dorosłych w tym programie. (...) Mogą być przede mną. (...) Wtedy się nie zestresuję, bo i tak była bardzo duża konkurencja. Pogratuluję tym osobom, które wygrały.
Miłosz Jaskuła tuż po emisji półfinału "Mam talent!" nagrał krótkie pozdrowienia dla swoich obserwatorów na Instagramie, którym podziękował za wsparcie. Powiedział:
To był wieczór pełen emocji. Dziękuję za wszystkie głosy, które na mnie oddaliście. Życzę wam miłych snów, dobranoc!