Margot Robbie i Jacob Elordi romansowali na planie filmu męża aktorki? Krytycy zabrali głos. I wszystko jasne!
Informacje o nowej adaptacji "Wichrowych Wzgórza" rozpaliła fanów powieści. Gdy tylko Margot Robbie i Jacob Elordi weszli na plan, według wielu zagranicznych mediów zaczęło między nimi iskrzyć. A wszystko to pod okiem męża aktorki, Toma Ackerleya, który jest producentem filmu. Tuż po premierze filmu głos zabrali krytycy. Ci również odnieśli się do chemii pomiędzy głównymi bohaterami. Mają jednak inne odczucia.
Najnowsza ekranizacja "Wichrowych Wzgórz" w reżyserii Emerald Fennell to bez wątpienia jedna z najbardziej polaryzujących premier tego roku. W rolę nieokiełznanej Catherine Earnshaw wciela się Margot Robbie, która zdecydowała się na odważne, niemal psychodeliczne odświeżenie głównej postaci klasyki Emily Brontë. Australijska gwiazda tworzy na ekranie magnetyczny, choć budzący dyskusje duet z Jacobem Elordim (Heathcliff). Według zapowiedzi produkcja miała zerwać z ugrzecznioną konwencją kina kostiumowego, stawiając na drapieżną wizualnie i nasyconą erotyzmem opowieść o toksycznej obsesji. Krytycy mają nieco inne zdanie w tej kwestii.
Katarzyna Kołeczek o roli w Bridget Jones, komplementach od zagranicznych aktorów i pracy w Wielkiej Brytanii. Gdzie zarabia?
Krytycy nie pozostawili suchej nitki na Margot Robbie i Jacobie Elordim
Margot Robbie i Jacob Elordi nie zdobyli serc krytyków za swoje role w filmie "Wichrowe Wzgórza". Jak podaje "Daily Mail", choć produkcja była mocno promowana jako pełna namiętności wersja klasycznej powieści Emily Brontë, wiele recenzji jest dość krytycznych. Jednym z większych zarzutów jest... brak chemii między głównymi bohaterami, co zostało skrytykowane przez "Boston Globe". Także inne źródła zauważyły, że, pomimo licznych scen miłosnych, "Robbie i Elordi zdołali jedynie sporadycznie nawiązać jakąś chemiczną więź".
Media spekulowały o romansie Robbie i Elordiego na planie filmu
"Wichrowe Wzgórza" to niezwykle emocjonalny film, przepełniony miłością i erotyzmem. Nic więc dziwnego, że w czasie kręcenia produkcji pojawiało się sporo informacji w kolorowej prasie australijskiej na temat rzekomego romansu Margot Robbie i Jacoba Elordiego. Pikanterii temu nadawał fakt, że mąż aktorki jest producentem nowej adaptacji klasyku i bywał na planie. Po australijskiej premierze 12 lutego wiele z tych głosów ucichło. Wszystko za sprawą braku chemii na ekranie. W końcu "jeśli nie udało im się stworzyć aktorskiej kreacji zakochania, to tym bardziej nie iskrzyło między nimi prywatnie" - można przeczytać w internecie.