Aktor znany m.in. z "Czasu Apokalipsy", "Infiltracji", "Prezydenckiego pokera" oraz serialu "Grace i Frankie" opowiedział o kulisach startu w zawodzie w podcaście "Happy Sad Confused". Wyjaśnił, że jego prawdziwe dane to Ramón Gerard Antonio Estévez i że wbrew powszechnemu przekonaniu nie dokonał urzędowej zmiany nazwiska. Przyjął natomiast pseudonim "Martin Sheen", bo na przełomie lat 50. i 60. w branży rozrywkowej liczyła się "neutralność" kojarzona z anglosaskością. 3 sierpnia 2026 roku hollywoodzki gwiazdor świętuje 86. urodziny.
Nazwisko Niemen przeszkadza jej w życiu. Nie jest w stanie wyżyć z tego co zostawił jej ojciec
Martin Sheen ukrywał prawdziwe nazwisko dla kariery
Martin Sheen wspominał, że gdy zaczynał w 1959 r. w Nowym Jorku, samo dostanie pracy aktorskiej było trudne, a nazwisko brzmiące po hiszpańsku wcale nie pomagało. Wprost podkreślił: "Hiszpańsko brzmiące nazwisko nie było wtedy żadnym atutem". Dodał też, że w tamtym okresie silnie odczuwalne były uprzedzenia wobec społeczności Portorykańczyków, co dodatkowo wpływało na decyzje młodych aktorów o tym, jak się przedstawiać.
Choć formalnie pozostał Estévezem, uznał, że dla rozwoju kariery potrzebuje przydomka, który nie będzie budził skojarzeń z pochodzeniem. Z jego relacji wynika, że ojcu taka decyzja mogła przeszkadzać, ale nie okazywał tego otwarcie. Sam Sheen po latach przyznaje, że do dziś lubi swoje imię i nazwisko oraz mocno odczuwa żal związany z tym, że w praktyce z nich zrezygnował w przestrzeni zawodowej.
Martin Sheen ma czwórkę dzieci. Synowie poszli w jego ślady
Martin Sheen ma czworo dzieci: Charlie Sheen, Emilio Estevez, Ramon Estevez i Renée Estevez. Charlie poszedł w ślady ojca i używa nazwiska Sheen. Najstarszy syn, Emilio, także wybrał aktorstwo, ale w jego przypadku w grę wchodziła inna decyzja – czy przyjąć rozpoznawalny pseudonim ojca, czy zostać przy nazwisku Estévez. Aktor wspominał, że wręcz namawiał Emilio, by nie odcinał się od hiszpańskich korzeni rodziny. Ostatecznie Emilio pozostał Estevezem, podobnie jak Ramon i Renée.
W Hollywood przez wiele dekad panowała praktyka zmiany nazwisk, które brzmiały zbyt etnicznie lub obco dla amerykańskiej widowni. Natalie Portman naprawdę nazywa się Neta-Lee Hershlag i zrezygnowała z izraelskiego nazwiska ojca, by ułatwić sobie start w branży. Winona Ryder przyszła na świat jako Winona Laura Horowitz. Jeszcze bardziej radykalne przykłady znajdziemy wśród gwiazd złotej ery: Kirk Douglas, urodzony jako Issur Danielovitch, i Tony Curtis, czyli Bernard Schwartz, całkowicie porzucili żydowsko brzmiące nazwiska.