Agnieszka i Grzegorz Hyży od lat tworzą jedną z najbardziej rozpoznawalnych par w polskim show-biznesie. Choć oboje są aktywni w mediach społecznościowych, rzadko w tak otwarty sposób mówią o kulisach życia prywatnego. Tym razem gwiazda postanowiła zdobyć się na pełną szczerość po tym, jak jeden z internautów zapytał wprost, czy był moment, kiedy myślała, że jej małżeństwo dobiegnie końca.
WIDEOAldona Banasiuk bez tajemnic o gwiazdach i wnętrzach. Zdradziła, co dziś jest modne i jak rozpoczęła współpracę z Kaczorowską
Agnieszka Hyży: "Długi związek nie jest prostą linią"
Prezenterka bez owijania w bawełnę potwierdziła, że w ich relacji pojawiały się trudne momenty i wątpliwości. Wątek ten opisała bez upiększania rzeczywistości, zaznaczając, że proza życia w długoletnim związku niesie ze sobą różne emocje.
Tak. I chyba byłabym mało wiarygodna, gdybym po tylu wspólnych latach powiedziała, że nigdy nawet przez sekundę nie pomyślałam: może już nie umiemy dalej iść razem. Długi związek nie jest prostą linią. Są momenty wielkiej miłości, są momenty zmęczenia, rozczarowania, złości. Są też takie, kiedy patrzysz na człowieka, którego kochasz, i kompletnie go nie rozumiesz – wyznała Agnieszka Hyży.
Dziennikarka zaznaczyła przy tym, że zmagali się z problemami z krwi i kości:
My mieliśmy swoje kryzysy. Prawdziwe. Nieinstagramowe "trudniejsze momenty" – dodała.
Nowy rozdział po burzy u Agnieszki Hyży
Mimo przejściowych zawirowań parze udało się przepracować trudności i uratować relację. Dziennikarka podkreśliła, że kryzysy w związku mogą ostatecznie prowadzić do czegoś wartościowego i budującego.
Ale dzisiaj wiem też, że kryzys nie zawsze oznacza koniec. Czasami oznacza, że musi skończyć się pewna wersja waszego związku, żeby mogła zacząć się nowa. I chyba właśnie to wydarzyło się u nas – podsumowała poruszająco.