Tradycją opolskiego festiwalu jest występ zwycięzcy poprzedniej edycji konkursu "Premiery". W tym roku zaszczyt otwarcia koncertu przypadł Katarzynie Żak, która przed rokiem podbiła serca publiczności swoją interpretacją piosenki "Bo jeśli miłość ma kres". Artystka ponownie stanęła na legendarnej scenie, przypominając utwór, który zapewnił jej jedno z najważniejszych wyróżnień festiwalu.
WIDEOPowstanie film o Sebastianie Fabijańskim?! "Moja historia mogłaby być inspirująca"
Katarzyna Żak ponownie na opolskiej scenie
Katarzyna Żak zaprezentowała "Bo jeśli miłość ma kres" w nowej odsłonie, nie rezygnując jednak z emocjonalnego charakteru utworu. Występ był pełen nostalgii i elegancji, a artystka po raz kolejny udowodniła, że potrafi nawiązać wyjątkowy kontakt z publicznością.
Dla wielu widzów był to sentymentalny powrót do ubiegłorocznego konkursu, w którym zdobyła Nagrodę Publiczności i zapisała się w historii opolskich "Debiutów".
CZYTAJ TAKŻE: Opole 2026. Agnieszka Woźniak-Starak w Opolu. Tak przywitała widzów festiwalu. Nagle rzuciła kilka słów o Dodzie
Widzowie podzieleni w sprawie występu Katarzyny Żak
Choć wielu internautów chwaliło wokalistkę za klasę, doświadczenie i dojrzałą interpretację, nie zabrakło również głosów krytycznych. W mediach społecznościowych pojawiły się komentarze, że występ był zbyt spokojny jak na otwarcie koncertu pełnego młodych artystów. Część widzów zachwycała się emocjami i kunsztem Katarzyny Żak, inni natomiast twierdzili, że brakowało energii i świeżości.
Dyskusja szybko rozgorzała w sieci, pokazując, że występ artystki nie pozostawił publiczności obojętnej i stał się jednym z najczęściej komentowanych momentów początku koncertu "Debiuty".
Piękne to było. Co normalność to normalność. Zawsze się obroni.
Fatalna dykcja i niepoprawny akcent, ciężko cokolwiek zrozumieć.
Przez całe Opole mogłabym słuchać tej piosenki w pani wykonaniu, jeszcze jak warto!
Tragedia, kto na to głosował? - komentują internauci pod postami na oficjalnych profilach Telewizji Polskiej.