Jamie Foxx po udanej roli w "Męskiej grze" (1999) pojawił się na ekranie w roli złodziejaszka i cwaniaka w filmie "Przynęta" w reżyserii Antoine'a Fuqui. Komedia akcji została nakręcona za ponad 50 mln dol. (186 mln zł), ale kompletnie się nie zwróciła, bo przyniosła zyski z box office na poziomie zaledwie 15,5 mln dol. (ok. 57,7 mln zł). Film nie zyskał też uznania krytyków, bo w agregatorze recenzji "Rotten Tomatoes" ma zaledwie 26 proc. pozytywnych opinii z 81 ocen.
WIDEOJamie Foxx i Cameron Diaz. Chemia? To mało powiedziane
O czym opowiada film "Przynęta"?
"Wokół Alvina Deana Sandersa (Jamie Foxx) dzieją się dziwne rzeczy. Z jego akt znika informacja o karze, na jaką skazano go za drobną kradzież. Na jego koncie pojawia się kilkanaście tysięcy dolarów. Okazuje się, że Alvin stał się przynętą agentów rządowych, którzy chcą za jego pośrednictwem schwytać zabójcę" – podał dystrybutor filmu.