Robert Korzeniowski pokazał syna w "Dzień dobry TVN". Franciszek Xawery już przerósł ojca
Robert Korzeniowski pojawił się w studiu "Dzień dobry TVN" w wyjątkowym towarzystwie. U jego boku stanął syn Franciszek Xawery, który zwrócił uwagę widzów nie tylko podobieństwem do ojca, ale także imponującym wzrostem.
Czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie sportowym rzadko dzieli się życiem prywatnym, dlatego wspólna wizyta w popularnym programie śniadaniowym była dla fanów dużym zaskoczeniem. Spotkanie miało rodzinny i swobodny charakter, a obecność syna Roberta Korzeniowskiego szybko stała się jednym z głównych tematów rozmów w sieci.
Doda o zapisach w umowie i pracy max 12 godzin na dobę
Syn przerósł Roberta Korzeniowskiego
Na opublikowanym zdjęciu widać Roberta Korzeniowskiego i jego syna Franciszka Xawerego pozujących razem w studiu. Uwagę przykuwa przede wszystkim fakt, że nastolatek wyraźnie przerósł swojego ojca, co nie umknęło widzom. Franciszek Xawery prezentuje się dojrzale i pewnie, a jego postawa i sylwetka sprawiają wrażenie, że dorasta w cieniu sportowego autorytetu, ale jednocześnie buduje własną tożsamość.
Wspólne wystąpienie pokazuje nie tylko bliską relację ojca i syna, ale także to, jak szybko zmienia się czas — jeszcze niedawno chłopiec, dziś młody mężczyzna, który śmiało staje obok jednego z najbardziej utytułowanych polskich sportowców.
Robert Korzeniowski wspiera sportowe pasje syna
Franciszek Xawery Korzeniowski coraz śmielej podąża własną drogą, choć inspiracja płynie wprost z domu. 15-latek przyznaje, że aktywność fizyczna towarzyszy mu od najmłodszych lat i dziś stanowi ważną część jego codzienności.
Od 5 lat trenuję piłkę nożną w klubie, ale hobbystycznie uprawiam bardzo dużo sportów. (...) Lubię grać jeszcze w tenisa, jeżdżę dużo na nartach, chodzę na siłownię, to mi też pomaga w sportach – wyznał.
Choć piłka nożna jest jego główną dyscypliną, nie ogranicza się do jednego kierunku, a dodatkowo odnosi już pierwsze sukcesy, m.in. w chodzie sportowym, zdobywając mistrzostwo Mazowsza.
Z dumą na rozwój syna patrzy jego ojciec, Robert Korzeniowski, który podkreśla, że najważniejsze jest wspieranie pasji dziecka, a nie narzucanie mu jednej ścieżki.
Wspieram to, co Xawery robi w różnych sportach. (...) On jest bardzo wytrzymały. Przy wszystkich pasjach, jakie ma, to ta wytrzymałość jest bardzo dominująca – zaznaczył.
Jednocześnie były mistrz olimpijski jasno stawia granice w kontekście ewentualnej współpracy treningowej.
Do pewnego momentu tylko. Ja mogę go tak podprowadzić, ale uważam, że trener to jest ktoś, kto jednak nie powinien być członkiem rodziny – przyznał, podkreślając, że relacja ojciec-syn powinna pozostać niezależna od sportowej rywalizacji i wymagań trenerskich.