Opole 2026. Widzowie załamani poziomem "Premier". "Opole zeszło na psy. Boże, jaka żenada"
Koncert "Premier" podczas 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu miał być świętem nowych utworów i muzycznych emocji. Choć na scenie pojawiły się znane nazwiska i reprezentanci różnych gatunków muzycznych, reakcje widzów po zakończeniu wydarzenia okazały się wyjątkowo krytyczne.
Opolskie "Premiery" od lat należą do najważniejszych punktów festiwalowego programu. To właśnie tutaj artyści po raz pierwszy prezentują nowe piosenki, licząc na uznanie jurorów i publiczności. Tegoroczna odsłona konkursu zgromadziła zarówno doświadczonych wykonawców, jak i młodsze pokolenie muzyków. Mimo różnorodnego repertuaru wielu widzów nie kryło jednak rozczarowania poziomem koncertu.
Powstanie film o Sebastianie Fabijańskim?! "Moja historia mogłaby być inspirująca"
Kto wystąpił w konkursie opolskich "Premier"?
W konkursie "Premier" podczas 63. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu wystąpili: Kamil Bednarek wspierany przez Andrzeja Krzywego i Patrycję Markowską, Michał Wiśniewski, Kuba Szmajkowski, Vix.N, Poparzeni Kawą Trzy, Maciej Skuba, Darya i Fabijański, Krzysztof Iwaneczko, Sargis oraz Jan Piwowarczyk.
Artyści zaprezentowali utwory utrzymane w różnych stylistykach – od popu i rocka po reggae oraz bardziej alternatywne brzmienia. Organizatorzy liczyli na to, że tak zróżnicowana stawka zapewni publiczności wiele muzycznych wrażeń i pozwoli odkryć nowe festiwalowe przeboje.
CZYTAJ TAKŻE: Opole 2026. Katarzyna Żak w czerwieni miała rozgrzać opolską publiczność. Widzowie podzieleni
Widzowie załamani poziomem "Premier" w Opolu
Po zakończeniu koncertu w mediach społecznościowych zaroiło się jednak od krytycznych komentarzy. Wielu widzów oceniło tegoroczne "Premiery" jako jedne z najsłabszych w ostatnich latach. Internauci narzekali na brak wyrazistych piosenek, które mogłyby na długo zapaść w pamięć, a także na niski poziom części występów. Pojawiały się opinie, że konkursowi zabrakło emocji, świeżości i utworów, które mogłyby stać się prawdziwymi hitami.
Choć nie brakowało także pojedynczych głosów broniących niektórych wykonawców, dominowało przekonanie, że tegoroczna odsłona koncertu nie spełniła wysokich oczekiwań publiczności związanych z opolską sceną.
Ci wszyscy z "Voice" i innych programów to jedno kopyto, nie odróżnia się jeden od drugiego, nuda. Największy aplauz dostał "stary" Wiśniewski (chociaż za nim nie przepadam), trzeba przyznać, że jedyna piosenka melodyjna...
Poziomem to disco polo plus łapanie się za ptaka... Opole zeszło na psy. Boże, jaka żenada.
Opole już nie takie, jak było w innych latach, teraz to już nie ci piosenkarze, mi się nie podoba.
Matko, makabra wokalno-słuchowa.
Nie dało się słuchać, no bardzo się starałam.
Masakra - piszą internauci na oficjalnych profilach Telewizji Polskiej w social mediach.
Trzeba przyznać, że najwięcej pozytywnych komentarzy zebrał występ Michała Wiśniewskiego, głównie za sprawą wzruszającego tekstu Tadeusza Rossa, który przypadł do gustu publiczności.
CZYTAJ TAKŻE: Co dalej ze "Sprawą dla reportera"? TVP podjęła decyzję