"Rolnik szuka żony". Łukasz zgotował kandydatkom egzamin z zielarstwa. Niezręcznie już od progu

W najnowszym odcinku kultowego show TVP widzowie byli świadkami wyjątkowo energicznego i nietypowego przyjęcia. Łukasz, ubiegający się o serce jednej z wybranych pań w 13. sezonie, postanowił od razu sprawdzić, czy jego kandydatki odnajdą się w wiejskim klimacie oraz na ile znają się na naturze. Przechadzka po gospodarstwie szybko zmieniła się w botaniczną odpytywankę.

Kadry z programu "Rolnik szuka żony"Kadry z programu "Rolnik szuka żony"
Źródło zdjęć: © TVP
Aneta Kowal

W najnowszym odcinku kultowego show TVP widzowie byli świadkami wyjątkowo energicznego i nietypowego przyjęcia. Łukasz, ubiegający się o serce jednej z wybranych pań w 13. sezonie, postanowił od razu sprawdzić, czy jego kandydatki odnajdą się w wiejskim klimacie oraz na ile znają się na naturze. Przejażdżka po gospodarstwie szybko zmieniła się w botaniczną odpytywankę, a emocje i zmieszanie uczestniczek sięgały granic.


WIDEO
Rafał i Dominika z programu "Rolnik szuka żony" o swojej przyszłości. "Wybrałem spokój"

"Rolnik szuka żony". Wypytywał zmieszaną kandydatkę o kwiaty

Pierwsza okazja do botanicznego egzaminu pojawiła się tuż po przyjeździe Ani. Łukasz postanowił przywitać ją uroczym kwiatem, ale zanim go wręczył, przeszedł do natychmiastowego ataku pytaniami.

Wiesz, jakie to są kwiaty? – zaczął dopytywać rolnik. – Jak się nazywają?

Wyraźnie zmieszana Ania próbowała wybrnąć z sytuacji, jednak stres zrobił swoje:

Tak, wiem. No właśnie, dobre pytanie... Oczywiście, że wiem. No nie przypomnę sobie... – tłumaczyła z zakłopotaniem.

Łukasz nie dawał za wygraną i z uśmiechem uciął jej starania:

No? No? Rolnik ci powie. Piwonie to są!

"Rolnik szuka żony". Łukasz przeprowadził egzamin na farmie

Test przy powitaniu był jednak zaledwie rozgrzewką. Chwilę później Łukasz zabrał wszystkie kandydatki na spacer po swoim gospodarstwie, by pokazać im, co gdzie rośnie. Panie były pod wrażeniem jego pasji – Ania przyznała nawet:

Obejście po gospodarstwie super. Nie spodziewałam się, że Łukasz ma tyle ziół zasadzonych.

Rolnik nie skończył jednak odpytywania. Łukasz wskazywał następne grządki i dopytywał: "A to co to jest?". Dziewczyny wymieniały kolejne rośliny, takie jak sałata masłowa czy rukola, ale prawdziwe schody zaczęły się przy grządce z czosnkiem niedźwiedzim. Gdy jedna z kandydatek nie była w stanie rozpoznać charakterystycznej rośliny, bezradnie wypaliła przed kamerami:

Chyba wyjdę na kretynkę, ale nie wiem...

Co sądzicie o takim powitaniu?

"Rolnik szuka żony"
"Rolnik szuka żony" © TVP
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!