Anna Zejdler pożegnała mamę. "Dziękuję za każdą wspólnie spędzoną chwilę"
Anna Zejdler, szefowa serwisu kobieta.rp.pl przekazała informację o śmierci swojej mamy. "Nigdy mnie nie zawiodła. W niczym. Począwszy od drobiazgów, a na ważnych sprawach kończąc" - napisała. Dziennikarka otrzymała wiele wyrazów współczucia i kondolencji od przyjaciół i obserwujących jej konto.
Nie żyje mama dziennikarki Anny Zejdler, byłej żony Krzysztofa Ibisza. Dziennikarka przekazała, że chorowała przed śmiercią. "Aniu… Tak bardzo Cię przytulam i współczuję" - napisała Marzena Rogalska.
Robert Motyka w pięknych słowach wspomina Joannę Kołaczkowską. "Joasiu, nie wiem, jak to będzie bez ciebie"
Mama Anny Zejdler nie żyje
Anna Zejdler, dziennikarka, szefowa serwisu kobieta.rp.pl, na swoim profilu na Instagramie przekazała smutną wiadomość o śmierci swojej mamy. Zamieściła kilka zdjęć mamy z różnych okresów jej życia. Opublikowała także obszerne wspomnienie, które we wzruszający sposób nakreśliło sylwetkę zmarłej. Bardzo ważna w jej życiu okazała się strata męża kilka lat temu.
Myślę, że odeszła jednak z tego świata w dniu śmierci Taty, 29 lutego 2016 roku. Żartowała często: martwię się, że serce mam zdrowe i długo jeszcze będę się tu męczyć. Może i serce miała z medycznego punktu widzenia zdrowe, ale rozdarte do tego stopnia, że nie zdołała go już posklejać. Dwa lata temu po raz pierwszy powiedziała coś o mężu, używając czasu przeszłego. I wtedy tak naprawdę pożegnała się z życiem - przekazała Zejdler.
Zejder podkreśliła, że wiele zawdzięcza mamie, która nauczyła ją w życiu tego, co najważniejsze.
Wszystko mamie zawdzięczam, długo by wyliczać. Pokazała mi jak być dobrą matką. Nauczyła dawać, słuchać i wybaczać. Niczego się nie bała. (...) Umiała doradzić w każdej sprawie i rozwiązać każdy problem - z lekkością i dystansem. Nigdy nikomu nie zrobiła krzywdy. Do każdego, choćby był wrogo do niej nastawiony, wyciągała rękę, zachowując przy tym godność i pozostając wierną swoim wartościom.
Dziennikarka stwierdziła, że to właśnie dzięki temu, jak wychowali ją rodzice, mogła zadbać o swoje dzieci w tak opiekuńczy sposób.
Rzadko myślała o sobie. Mam wrażenie, że istniała po to, by sprawiać mi przyjemność. Uwielbiała to! Spełniała moje życzenia, zanim zdążyłam je wypowiedzieć. To dzięki Niej i Tacie udało mi się stworzyć dzieciom dom pełen ciepła i miłości - bezpieczną przystań, do której można było zawinąć o każdej porze bez zapowiedzi, zjeść rosół z lanymi kluskami, pośmiać się, popłakać i ustalić plan działania.
Fani składają kondolencje Annie Zejdler
Pod postem znalazło się już wiele komentarzy. Część z nich zamieścili znajomi i przyjaciele z branży, jak Marzena Rogalska, Ada Fijał, Katarzyna Wojciechowska. Także obserwujący konto Anny Zejdler przekazali swoje kondolencje i wyrazy współczucia. Niektórzy dzielili się także swoją stratą, przeżytą w przeszłości.
Przytulam najmocniej. Rok temu pożegnałam tatę. Nadal ciężko. mi uwierzyć w to, że już go nie ma przy nas.
Aniu, wyrazy współczucia. Bardzo mi przykro…
Wyrazy współczucia pani Aniu, nigdy nie jesteśmy gotowi.
Proszę przyjąć moje kondolencje. Jakbym czytała o mojej ukochanej mamie… chociaż to tato odszedł później, strata niewyobrażalna.
Przytulam. Wiem, jak to jest być dla mamy najważniejszą osobą na świecie i jak trudno pogodzić się z jej odejściem - piszą internauci.