Naruszewicz skrytykowała "Królową przetrwania". Uczestniczki bezlitośnie: "Media dawno o niej zapomniały"
Dorota Naruszewicz, znana z roli Beaty Boreckiej w "Klanie", którą grała przez 14 lat, postanowiła zabrać ocenić "Królową przetrwania". Aktorka miała wobec programu szereg mocnych zarzutów, od emocjonalnego przeciążania uczestniczek po mechanizmy mające generować konflikty. Jej słowa nie przeszły bez echa — uczestniczki show szybko postanowiły je odeprzeć.
Dorota Naruszewicz obejrzała trzeci sezon "Królowej przetrwania" i nie zostawiła na programie suchej nitki. Jej zdaniem to "laboratorium emocjonalnego przeciążania ludzi dla oglądalności", w którym "upokorzenie i rozpad emocjonalny mają generować virale". "Na centymetr czuć tam psychologicznie opracowane mechanizmy jak jeszcze bardziej skonfliktować, jeszcze bardziej podkręcić emocje, napuścić jedne na drugich, jeszcze mocniej doprowadzić do granicy frustracji upokorzenia i utraty kontroli tylko po to, żeby powstał mocny viral" — pisała na Facebooku.
Dominika Rybak nazwała "Królową Przetrwania" odmóżdżaczem?
Dorota Naruszewicz ostro ocenia "Królową przetrwania"
Aktorka zwróciła uwagę, że cały format opiera się wyłącznie na kobiecej obsadzie, co — jej zdaniem — nie jest przypadkiem.
Ciekawe, nie? Że w trzeciej dekadzie XXI wieku nadal oferuje się rozrywkę opartą na publicznym upokarzaniu kobiet, zawstydzaniu ich, podkręcaniu konfliktów i obserwowaniu, która pierwsza psychicznie pęknie? — dodała.
Podkreśliła, że nie krytykuje uczestniczek, lecz sam mechanizm programu:
Szokuje mnie, zawstydza i żenuje fakt, że jest przyzwolenie na taki format, że jest zapotrzebowanie, aby z kobiecego upokorzenia robić produkt medialny i nabijać kasę.
Anna Sowińska odpowiada Dorocie Naruszewicz
Do ostrej krytyki odniosły się uczestniczki programu. Anna Sowińska, znana jako Mała Ania, w rozmowie z Plotkiem podkreśliła, że nie czuje się dotknięta słowami aktorki.
Bardzo się cieszę, że nasz sezon wzbudza tyle emocji, to znaczy, że wszyscy wykonali kawał dobrej roboty — stwierdziła.
Dodała też, że opinia Naruszewicz nie wpłynie na przyszłość formatu, a ten i tak będzie trwał dalej.
Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie, ale czy to coś zmienia? Myślę, że nie. Będą kolejne sezony, kolejne celebrytki i kolejni fani oraz antyfani. Tyle w temacie — podsumowała.
Nicol Pniewska broni "Królowej przetrwania"
Swoje stanowisko przedstawiła również Nicol Pniewska, która zdecydowanie nie zgadza się z oceną aktorki.
Szczerze mówiąc, nie zgadzam się z taką oceną programu i nie tylko ja mam takie zdanie. Uważam, że "Królowa przetrwania" jest na bardzo wysokim poziomie, który w dzisiejszych czasach blichtru i kreowania idealnego życia pokazuje coś zupełnie innego, czyli prawdziwe emocje, charakter i ludzkie granice — powiedziała, podkreślając, że każda z uczestniczek pojechała tam dobrowolnie i wiedziała, z czym może się liczyć.
Następnie przeszła do bezpośredniej krytyki Doroty Naruszewicz, sugerując, że jej wpis nie był bezinteresowny:
Mam też wrażenie, że niektóre osoby, o których media już dawno zapomniały, próbują w ten sposób ponownie zwrócić na siebie uwagę, wywołując kontrowersje kosztem innych. I mimo tego że owa pani, którą swego czasu oglądałam w "Klanie", mówi, że nie chce kierować hejtu na uczestniczki, to kierując go na program robi to samoczynnie.