"Mała Ania" w ogniu krytyki po finale "Królowej przetrwania". Internauci są ZGODNI
W wielkim finale, ale i przez całą trzecią edycję "Królowej przetrwania" ogromne emocje u widzów wzbudzała Anna Sowińska. "Mała Ania" nie gryzła się w język i zawsze mówiła to co myśli. Bez wątpienia może być uznawana za królową... kłótni i głośnych konfliktów z innymi uczestniczkami. Tuż po ostatnim odcinku reality show, internauci nieźle ją podsumowali.
Trzeci sezon "Królowej przetrwania" dobiegł końca, dostarczając widzom potężnej dawki adrenaliny, konfliktów i niespodziewanych zwrotów akcji. Finałowe starcie było morderczym wyścigiem po trudnych, lankijskich bezdrożach. Ostatecznie najlepsza okazała się Dominika Rybak, która zgarnęła główną nagrodę. Ale to nie tylko zwyciężczyni zapisała się w pamięci fanów. Jedną z najbarwniejszych i najszerzej komentowanych postaci tej edycji była bez wątpienia Anna Sowińska, znana wszystkim jako "Mała Ania".
Wielkie emocje w "Królowej przetrwania". Komentarz do nowego odcinka
Finał "Królowej przetrwania". Internauci krytykują "Małą Anię"
Choć "Mała Ania" nie dotarła do samego finału i nie stanęła na ostatecznym podium, jej udział w "Królowej przetrwania" jest szeroko komentowany. Sowińska, która przed laty zdobyła ogromną popularność w kontrowersyjnym formacie "Warsaw Shore", po raz kolejny udowodniła, że przed kamerami zawsze mówi to, co myśli. To jednak nie spodobało się widzom reality show. Według wielu głosów celebrytka "na siłę" wywoływała kłótnie i była największą hejterką tej edycji.
"Nakręcałaś dziewczyny na Karolinę, brak ci klasy, kultury, empatii. Obyś wyciągnęła wnioski, w co wątpię...", "Aniu, byłaś w tym programie największa hejterka.", "Najgorsza osoba tej edycji, niestety.", "Na Ankę się patrzeć nie da. Słuchać tym bardziej...", "Anka była w programie po to, żeby robić dymy, taka prawda.", "Mi przychodzi na myśl tylko jedno słowo - patologia." - czytamy w komentarzach.
Konflikt "Małej Ani" i Karoliny Pajączkowskiej przejdzie do historii "Królowej..."
Najwięcej emocji w trzecim sezonie wzbudził bezpardonowy konflikt "Małej Ani" z dziennikarką Karoliną Pajączkowską. Napięcie między obiema paniami rosło z odcinka na odcinek, a punktem kulminacyjnym była bardzo ostra konkurencja siłowa, polegająca na obronie słupa. W trakcie szarpaniny w błocie doszło do przekroczenia granic – Pajączkowska, będąca w roli napastniczki, w ferworze walki dusiła "Małą Anię".
I chociaż przed kamerami doszło później do oficjalnego, na pierwszy rzut oka łagodnego pojednania, to poza programem konflikt wybuchł ze zdwojoną siłą. Ania głośno zarzucała Karolinie fałsz, wywyższanie się nad inne kobiety i umniejszanie ich wartości. Ponadto oskarżyła dziennikarkę o to, że po programie celowo kreowała w wywiadach pozostałe uczestniczki na alkoholiczki, podczas gdy sama próbowała zachować nieskazitelny wizerunek.