Burza po dołączeniu księdza do "The Traitors. Zdrajcy". Jest reakcja zakonu, do którego należy
Najnowsza edycja "The Traitors. Zdrajcy" zaskoczyła widzów nie tylko zwrotami akcji, ale też jednym z uczestników. W reality show stacji TVN pojawił się bowiem... ksiądz. Wokół jego decyzji szybko zrobiło się głośno — a głos w sprawie zabrało także zgromadzenie, do którego należy.
Program "The Traitors" to reality show oparty na strategii, sojuszach i blefie, w którym uczestnicy próbują zdemaskować "zdrajców" ukrywających się wśród nich. Format, znany z napięcia i psychologicznej gry, budzi ogromne emocje wśród widzów. W najnowszej edycji w gronie uczestników znalazł się jednak ktoś, kogo obecności mało kto się spodziewał — ks. Rafał Główczyński, znany w sieci jako "Ksiądz z osiedla". Jego udział został odebrany bardzo różnie.
ZOBACZ TAKŻE: Widzowie ocenili pierwszy odcinek nowych "Zdrajców"
Malwina Wędzikowska o programie "The Traitors. Zdrajcy":
Ksiądz w "The Traitors". Salwatorianie zabrali głos
Dla jednych wejście księdza do programu to odważna próba wyjścia z Ewangelią poza kościelne mury i dotarcia do nowych odbiorców. Dla innych — kontrowersyjny krok. A co o decyzji kapłana mówi Zgromadzenie Salwatorianów, do którego należy?
Ks. Rafał Główczyński występuje w programie za wiedzą i zgodą swoich przełożonych. W odpowiedzi na jego prośbę o umożliwienie udziału poprosili go oni o wykorzystanie tej okazji do dawania świadectwa postawie ewangelicznej. Pojawienie się jakiegokolwiek księdza w przestrzeni publicznej jest naturalnie wpisane w głoszenie Ewangelii — przekazał w rozmowie z Plejadą rzecznik zakonu, ks. Jacek Nowak.
— (...) Wystąpienia medialne np. w telewizji też mają swoje miejsce w procesie głoszenia ewangelii – czyni to przecież wielu innych duchownych, korzystając niekiedy także z mediów społecznościowych – jak wspomniany ks. Rafał Główczyński, nasz współbrat — podkreślił.
"The Traitors" a głoszenie wartości ewangelicznych
Salwatorianie odnieśli się także do zarzutów, że udział w programie opartym na blefie może być sprzeczny z misją duchownego.
W przypadku każdego jednak księdza można liczyć się z tym, iż jego głoszenie Ewangelii może rodzić rozmaite opinie — zarówno odnośnie do treści, jak i formy, zwłaszcza gdy ma miejsce ono poza "utartym szlakiem" — podkreśla rzecznik.
Zakon murem za księdzem Rafałem, ale zapowiada kontrolę
Choć zgromadzenie popiera udział ks. Rafała w programie, zaznacza, że nie oznacza to braku kontroli.
Zgromadzenie Salwatorianów nie przyjmuje bezkrytycznie jakichkolwiek ewentualnych wypowiedzi czy postaw — zarówno ks. Rafała, jak i jakiegokolwiek innego księdza czy brata zakonnego. W Konstytucjach zapisano, że "jesteśmy zobowiązani do tego, aby przebadać co pewien czas nasze prace apostolskie, zwłaszcza w ich odniesieniu do wartości ewangelicznych — mówi ks. Nowak.