"DEBILIZM", "Oni są ułomni". Bartek po kolei upokarzał uczestników "HP". "Jestem za dobry na ten program"
Drama w "Hotelu Paradise" osiągnęła poziom krytyczny. Bartek odpalił się na uczestników tak mocno, że stwierdził nawet, iż jest "za dobry na ten program". Wszystko zaczęło się od zwierzeń Magdy, która według uczestnika, mówiła przed kamerami za dużo. — No dzieciaki. Dzieci. Ich mentalność jest… no gimnazjum — żalił się.
W 20. odcinku "Hotelu Paradise" skończyła się sielanka. Bartek najpierw ostro pojechał po Weronice na imprezie, mówiąc — nieco ostrzejszym językiem — że brzydko wygląda. Potem… odpalił się na resztę uczestników, serwując im serię nieprzyjemnych komentarzy.
Stała się "odkryciem" 12. edycji "Hotelu Paradise". Kim jest Roksana Więcko?
Bartek ucisza Magdę w "Hotelu Paradise"
Po kłótni z Weroniką Bartek przerzucił swoją frustrację na innych. Gdy Magda zaczęła opowiadać o chorobie nowotworowej swojej mamy, Bartek natychmiast ją zgasił.
Nie otwieraj się k***a na to, co jest w twoim życiu. Co ty, zwariowałaś?
Uczestnicy nie wytrzymali. Roksana od razu go upomniała, że każdy ma prawo mówić, o czym chce.
Nie możesz nami kierować, co my mamy mówić, a co nie — rzuciła.
ZOBACZ TAKŻE: Odpadła z "Hotelu Paradise". Zdecydowała... prosta gra
Bartek tylko dolał oliwy do ognia.
Za kilka lat powiesz, że Bartek z programu miał rację. (...) Ściągnij okulary i bądź autentyczna do końca. Jeżeli przyszłaś tu pieprzyć żale o swojej rodzinie, to mów otwarcie, żeby cała Polska wiedziała. A twoja rodzina się wk***i na ciebie.
Potem wrócił do Magdy:
Mówienie o rzeczach, które są tylko w rodzinie, jawnie, to jest debilizm. Pół Polski cię będzie oglądało.
Magda była wściekła.
Nie będzie mi mówił, czym ja się tu mogę dzielić, a czym nie. To, że on ciągle uważa, co mówi, to nie znaczy, że wszyscy chcą tak spędzić czas w hotelu.
Kłótnia eskalowała. Magda próbowała mu wytłumaczyć, jak wyglądałaby taka rozmowa w normalnym życiu:
Jakbyś mnie spotkał w klubie i byś mnie zapytał, czemu płaczę…?
Bartek jej nie dał dokończyć.
To bym k***a wrzucił, "dlaczego płaczesz", żeby zrobić kontent.
Bartek wyśmiewa uczestników "Hotelu Paradise"
Potem było tylko gorzej. Uczestnik eksplodował.
No dzieciaki. Dzieci. Ich mentalność jest… no gimnazjum. Myślałem, że czymś kobiety mnie zaskoczą, a czuję się, jakbym się w piaskownicy bawił. (...) Dla mnie uczestnicy to są osoby, którymi opiekuję się podczas kolonii. I czuję się bardziej wychowawcą, niż partnerem (...).
Po kolejnych spięciach Bartek poszedł się wygadać do Andrzeja. I tam padły słowa, które kompletnie rozwaliły atmosferę w willi.
Ja nie jestem tu opiekunem. (…) Oni są ułomni. (…) Ja jestem za dobry na ten program.
Andrzej próbował go uspokoić, ale szkody były już zrobione. Chwilę później poszedł do Roksany i Magdy, żeby wyjaśnić intencje kolegi, choć nastroje były fatalne.
ZOBACZ TAKŻE: "Hotel Paradise". Andrzej WŚCIEKŁ się na Magdę. "PRZERĄBAŁAŚ sobie". Nawet nie pamiętała jego nazwiska