Dębski UDERZYŁ w karierę WŁASNEGO SYNA. Jurksztowicz odpowiada: "Od lat nie był na jego koncercie"
Anna Jurksztowicz pojawiła się w "Mówię Wam" u Mateusza Hładkiego. Wokalistka otwarcie mówiła o rodzinnych relacjach, zarówno z mężem, jak i synem. Skomentowała również słowa Krzesimira Dębskiego, który w negatywny sposób odniósł się do muzycznej drogi syna.
Anna Jurksztowicz i Krzesimir Dębski przez lata uchodzili za niezwykle zgraną parę. Od 2021 roku żyją jednak w separacji i do dziś toczy się ich sprawa rozwodowa. Mimo upływu lat, ich związek wciąż nie został formalnie sfinalizowany, a sprawa utknęła w sądzie ze względu na apelacje i zaciętą walkę.
Piosenkarka stanowczo domaga się rozwodu z orzeczeniem o winie męża, publicznie zarzucając mu wieloletnie zdrady oraz kłamstwa, na co nie chce przymknąć oka. Z kolei ceniony kompozytor odpiera te oskarżenia. W weekend artystka pojawiła się w "Mówię Wam", gdzie opowiedziała nieco więcej o swoim życiu prywatnym i głośnych słowach jej (jeszcze) męża na temat ich syna Radzimira.
To już koniec. Malwina Wędzikowska potwierdza rozstanie i mówi o życiu singielki
Anna Jurksztowicz szczerze o słowach męża na temat ich syna
Anna Jurksztowicz w rozmowie z Mateuszem Hładkim podjęła temat swojego życia rodzinnego, szczególnie relacji pomiędzy nią, Krzesimirem Dębskim a ich synem. Temat ten powraca jak bumerang, głównie po słowach sławnego kompozytora o twórczości ich syna. W programie "PRZEmiana" Dębski skrytykował muzyczne dokonania Radzimira. Jak mówił, komponowanie bitów to dla niego "łatwizna" i nie rozumie zachwytów nad twórczością swojej "pociechy". Skomentował to bulwersującymi słowami:
No można się cieszyć z tego, że znalazł swoje poletko. Jest to właściwie inny świat zupełnie. Nożyczki i się wycina fragmenty innych utworów, innych autorów. Na pewno bym wolał, żeby pisał swoje utwory. A to jest troszeczkę łatwizna i świat dodawania bitów. Ja to robiłem, jak się wygłupiałem w filharmoniach, gdy robiłem na bisy na "Dumkę na dwa serca". Robiłem to jako żart, a potem się okazało, że to jest teraz popularne i to jest prawdziwa jakaś sztuka wielka. Bardzo się dziwię - powiedział Krzesimir Dębski, wywołując poruszenie opinii publicznej.
W sobotę do tych słów odniosła się Anna Jurksztowicz. Wokalistka do dziś ma żal do byłego partnera za to, że w taki sposób wypowiedział się o twórczości ich syna.
Po prostu chyba nigdy nie był na koncercie i nie wie, jaką muzykę robi Radzimir. Więc to chyba była przyczyna taka, że od wielu lat nie był na jego koncercie. Stąd nie wiedział, co on w ogóle robi. (...) Oczywiście, że miałam żal, ale my w ogóle - nie wiem, czy to widać po nas - staramy się nie roztrząsać naszych prywatnych spraw - powiedziała Jurksztowicz.
Anna Jurksztowicz wychwala syna
Jurksztowicz podczas wspomnianej rozmowy nie omieszkała również skomplementować działań syna. Wspomniała o jego sukcesach i międzynarodowej karierze, przypominając, że w grudniu 2025 r. Radzimir wystąpił na halftime show NFL ze Snoop Doggiem.
Dzieci są dla rodziców zawsze dziećmi. Nawet jak są dorośli. Jest trudno pogodzić się z tym faktem, że są już dorosłe i mają absolutnie swoje życie. Ja też zawsze patrzę z wdzięcznością na jego karierę, na jego pasję, bo też muzyka jest jego pasją. Więc widzę, jak bardzo lubi tę swoją pracę. I życzę wszystkim rodzicom takiej pociechy z dzieci, jaką ja mam – wyznała Jurksztowicz.