Film "Dżentelmeni" w reżyserii Guya Ritchiego osiągnął kasowy sukces i przy budżecie szacowanym na 22 mln dol. (ok. 82 mln zł) przyniósł zysk z box office na poziomie 115 mln dol. (ok. 429 mln zł). Komedia zebrała poza tym przychylne recenzje i doczekała się spin-offu w postaci serialu o tym samym tytule, który w 2024 r. miał premierę na Netfliksie. Ritchie trzy lata po trafieniu "Dżentelmenów" do kin został pozwany przez Mickeya De Harę. Aktor zarzucił reżyserowi, że skopiował postaci i "unikatowe aspekty fabuły" ze scenariusza, który mu zaproponował. Ritchie odrzucił część zarzutów, ale przyznał, że faktycznie wykorzystał niektóre wątki ze scenariusza w "Dżentelmenach".
WIDEO"Dżentelmeni" - polski zwiastun filmu Guya Ritchiego
O czym opowiada film "Dżentelmeni"?
"Londyński półświatek obiega plotka, że Mickey Pearson (Matthew McConaughey), Amerykanin, który zbudował tu narkotykowe imperium, chce się wycofać z rynku. Może nie służy mu klimat albo obawia się brexitu. Grunt, że rodowici brytyjscy bandyci węszą okazję do przejęcia jego biznesu. Sypią się oferty, groźby, pochlebstwa. Niektórzy próbują szantażu albo przekupstwa. Pearson jednak najwyraźniej nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. By mu w tym pomóc, niektórzy bardziej niecierpliwi sięgają po broń. A pewien cwany i dowcipny dziennikarz (Hugh Grant) szykuje przekręt, który może zmienić reguły gry. Pearson okazuje się jednak mistrzem gangsterskiej wolnej amerykanki. Zaczyna się bardzo kosztowna wojna. Ale dżentelmeni przecież nie rozmawiają o pieniądzach" – podał dystrybutor filmu.