Relacje uczestników w programie "Hotel Paradise" bywają niezwykle skomplikowane, o czym dobitnie świadczy obecna sytuacja między Filipem a Nadią. W ostatnim odcinku para odbyła szczerą rozmowę, podczas której oboje doszli do porozumienia i oficjalnie zakończyli swój romantyczny wątek. Mimo rozstania, z racji braku innej możliwości przed kolejnym Rajskim Rozdaniem, wciąż dzielą ze sobą jedną sypialnię i jedno łóżko. Ten wymuszony układ bardzo szybko okazał się zarzewiem kolejnych napięć, które rzuciły cień na ich świeżo zawarty kompromis.
WIDEOTYLKO U NAS! Koniec przyjaźni Koroniewskiej i Szelągowskiej. Dowbor nabrał wody w usta [WIDEO]
Filip z "Hotelu Paradise" znów się "odpalił"
Wspólne mieszkanie po rozstaniu zaczęło bardzo mocno uwierać Filipa, który nie zamierzał ukrywać swojej frustracji zaistniałą sytuacją. Mężczyzna otwarcie i bez skrępowania wyznał, że gdyby tylko miał taki wybór, z pewnością nie spałby już z Nadią. Na dyskomfort związany z przymusową bliskością nałożyło się również jego rosnące poirytowanie dynamiką panującą w "Hotelu Paradise". Początkowo wydawało się, że to wyłącznie narzekania, ale po chwili doszło do ostrej kłótni.
Chciałbym, żeby ktoś tu przyszedł w końcu. Gdyby to ode mnie zależało, to nie spałbym w tym pokoju z tobą. (...) Ogólnie irytuje mnie to, że nie mogę we własnym pokoju nawet chwili porozmawiać z tobą sam na sam, bo zaraz ktoś tu przyjdzie – zaczął swój wywód Filip.
Ostra wymiana zdań pomiędzy Nadią i Filipem
Kumulacja tych negatywnych emocji ostatecznie doprowadziła do nieprzyjemnego spięcia, w którym cała złość uczestnika skupiła się na jego niedawnej partnerce. Zirytowany ciągłym zamieszaniem i własnym dyskomfortem Filip w końcu nie wytrzymał i zaatakował słownie Nadię. Głównym powodem jego gwałtownego wybuchu stała się postawa dziewczyny – mężczyzna miał do niej ogromne pretensje o to, że w obliczu jego frustracji i wyrzucanych z siebie narzekań, ona po prostu milczy i w ogóle mu nie odpowiada. Pasywność Nadii i jej brak reakcji jedynie dolały oliwy do ognia, drastycznie zagęszczając atmosferę w ich i tak już bardzo problematycznej sypialni.
Dlaczego, jak ja do ciebie mówię, to ty nie odpowiadasz? Za co... Ja cię nie rozumiem z jednej strony. Mówisz nowemu, że chcesz się z nim sparować, a potem łapiesz mnie za ręce, przytulasz się do mnie.
Ze względu na to, że miałam uczucia w twoją stronę i ciężko mi czasem jest słuchać tylko rozumu – tłumaczyła spokojnie Nadia.
Po chwili zrobiło się dużo ostrzej, a wszystko to za sprawą bezpośrednich słów Filipa:
Miałaś uczucia w moją stronę i powiedziałaś nowemu że możesz się z nim parować, za*******e. (...) On i tak długo z tobą nie wytrzyma. Zobaczy jaka jesteś.
To mocno wzburzyło Nadię, która równie ostro odpowiedziała "partnerowi":
Ale ty jesteś przy****ny. (...) Możesz k***a skończyć...