"Hotel Paradise". Rozkręcił dramę, a teraz się tłumaczy. "Jest mi mega przykro, ALE..."
Bartek postanowił się zreflektować i w końcu zabrał głos po dramie, którą sam wywołał w "Hotelu Paradise". Próbował wyjaśnić swoje zachowanie i emocje, które doprowadziły go do obrażania uczestników show i wyzywania ich od "ułomnych". Choć obiecał poprawę i zapowiedział zmianę, słowo "przepraszam" nie padło ani razu.
W czwartkowym odcinku "Hotelu Paradise" Bartek kompletnie stracił panowanie nad sobą i urządził uczestnikom potężną awanturę. Zaczęło się od imprezy w willi, podczas której zaczął ostro jechać po Weronice, z którą był sparowany. Najpierw skomentował jej wygląd, mówiąc, że w okularach wygląda "chu**wo". Uczestniczka była w szoku i nie wierzyła w to, co usłyszała. Pozostałe dziewczyny natychmiast stanęły w jej obronie, ale Bartek tylko się rozkręcał.
Stała się "odkryciem" 12. edycji "Hotelu Paradise". Kim jest Roksana Więcko?
Bartek obraził uczestników "Hotelu Paradise"
W pewnym momencie Bartek zaczął wyzywać innych uczestników show od "dzieciaków". Wszystko przez to, że Magda za bardzo otworzyła się przed kamerami, opowiadając o sprawach rodzinnych, a jej koledzy i koleżanki z programu stanęli po jej stronie w kwestii uzewnętrzniania się.
No dzieciaki, no dzieci… Ich mentalność to gimnazjum. Czuję się, jakbym w piaskownicy się bawił — mówił.
Na tym jednak nie poprzestał. W rozmowie z Andrzejem opisał dziewczyny jako… "ułomne".
Stary, one są ułomne, one są, ku**a, ułomne — usłyszeli widzowie.
Wieczorem, gdy wrócił do łóżka, które dzielił z Weroniką, było jeszcze gorzej.
Ty mi na siłę każesz poznawać się bliżej przy tym, jak robisz paznokcie z laskami. Przecież w normalnym życiu ja bym się z tobą nigdy nie sparował i sama o tym wiesz. Ty byś na mnie nie zwróciła uwagi, byś mówiła, że jestem typem, który wyrywa każdą laskę. (…) W prawdziwym życiu to nawet bym cię do znajomych nie zaakceptował — rzucał w kierunku Weroniki.
ZOBACZ TAKŻE: "Hotel Paradise". Bartek zjechał uczestników. "Ułomni"
Bartek tłumaczy się po awanturze w "Hotelu Paradise"
Po emisji odcinka produkcja opublikowała na Facebooku nagranie, w którym Bartek próbuje się wytłumaczyć.
Wczorajszy wieczór, kurczę, trochę był za mocny. Za dużo słów padło. Jest mi mega, mega przykro, ale byłem też w takiej sytuacji postawiony: ze strony wszystkich, w sumie dziewczyn... Byłem od razu skreślony. Troszkę czuję się jak takie piąte koło u wozu. Kurczę, no niestety, ciężko mi dogadać się z osobami, które tak mocno mentalnie różnią się ode mnie — mówił.
Zapowiedział jednak poprawę:
W jakiś sposób wczorajszą sytuację postaram się dzisiaj naprawić i nie ciągnąć takich głupot, takiego zachowania, jak było wczoraj. Cieszę się, że Andrzej mnie opier****ł.
Bartek przyznał też, że nie chce być negatywnie oceniony przez widzów:
Nie chcę, żeby ludzie mnie odebrali za jakiegoś gościa, który nie wiadomo co o sobie myśli. Nie chcę już dopuszczać do takiej sytuacji, która była wczoraj.