Ilona Łepkowska grzmi ws. "M jak miłość". "Chcą mnie wygumkować"
Ilona Łepkowska przez pierwszych siedem lat emisji "M jak miłość" była jego główną scenarzystką. Właśnie okazało się, że nie otrzymała nawet zaproszenia na jubileusz 25-lecia istnienia serialu. "To zamknięty dla mnie rozdział" powiedziała.
Serial "M jak miłość" świętuje swoje 25 lat obecności na ekranach, co czyni go jednym z najdłużej emitowanych polskich seriali. W ciągu ćwierćwiecza serial zgromadził rzeszę wiernych fanów i stał się integralną częścią polskiej kultury telewizyjnej. Obchody jubileuszu przyciągnęły uwagę wielu osób, w tym byłych i obecnych członków obsady. Na przykład, w trakcie uroczystości, Teresa Lipowska wspominała ze wzruszeniem miejsca i chwile związane z Witoldem Pyrkoszem, który przez lata wcielał się w postać Lucjana Mostowiaka. Nie zabrakło także kontrowersji - Ilona Łepkowska, jedna z ważniejszych postaci w tworzeniu serialu, nie została zaproszona na jubileusz.
Basia Kurdej-Szatan o "M jak miłość" i ewentualnym powrocie do serialu. Czy produkcja się z nim kontaktowała?
Ilona Łepkowska nie została zaproszona na jubileusz "M jak Miłość"
Scenarzystka, która stworzyła pierwsze lata historii, którą widzowie oglądali na ekranach, nie dostała zaproszenia na imprezę z okazji 25-lecia istnienia serialu. Wszystko dlatego, że drogi jej i producenta "M jak miłość" rozeszły się w niezbyt przyjemnych okolicznościach?
Nie byłam zaproszona na jubileusz "M jak miłość". Nie obejrzałam go też w telewizji. Stwierdziłam, że to zamknięty dla mnie rozdział. Czy było mi przykro? Nie, bo nie spodziewałam się zaproszenia na obchody 25-lecia serialu. Nie jestem od wielu lat ani szefem literackim, ani współproducentem "Emki", a do tego moje i Tadeusza Lampki drogi zawodowe rozeszły się w nieprzyjemnych okolicznościach ponad rok temu, więc brak zaproszenia na tę piękną rocznicę nie był dla mnie zaskoczeniem - wyznała "Super Expressowi".
Ilona Łepkowska boleśnie odczuła sytuację związaną z drugą częścią filmu "Uwierz w Mikołaja", do której przygotowała scenariusz, ostatecznie niewykorzystany przez Tadeusza Lampkę, producenta. Twórczyni została odsunięta od projektu, co było dla niej szczególnie trudne, bo była przekonana, że łączy ich nie tylko współpraca, lecz także przyjacielska relacja. Razem stoją bowiem za popularnością takich hitów jak "M jak miłość", "Barwy szczęścia", "Na dobre i na złe" czy filmu "Nigdy w życiu".
Ilona Łepkowska "wygumkowana" z historii "M jak Miłość"?
Podczas jubileuszu serialu nie padło nazwisko Ilony Łepkowskiej. Wszystkie zaszczyty spadły na Alinę Puchalę, która w tej chwili tworzy scenariusz do serialu, a wcześniej pracowała "pod" Iloną Łepkowską. Sama scenarzystka podkreśla, że ważna jest dla niej świadomość Polaków, że to ona stworzyła tę historię. Także aktorzy pamiętają, kto napisał początki ich postaci.
- Wiem – i to jest dla mnie najważniejsze - że dla milionów Polaków zawsze będę twórczynią "M jak miłość" i nikt mi tego nie odbierze nawet najbardziej nieeleganckim zachowaniem. To, co dla mnie się liczy najbardziej to miłość i wdzięczność widzów za stworzenie świata Mostowiaków. I ważniejszy był dla mnie w tym dniu telefon Teresy Lipowskiej, która chciała mi po raz kolejny podziękować za to, że stworzyłam jej postać, niż to, że nie wspomniano na jubileuszu mojego nazwiska. Bo wiem, że jest i będzie ono nierozerwalnie związane z fenomenem "M jak miłość" niezależnie od tego jak mocno ktoś będzie próbował je "wygumkować" - wyznała Łepkowska.