Izabella Miko tłumaczy się ws. kontrowersji w "TzG". "To było 30 LAT TEMU!" [WIDEO]
Izabella Miko i Albert Kosiński nie unikają trudnych pytań o ambicje i presję rywalizacji w nowej edycji "Tańca z gwiazdami". Zdradzają, czy widzą siebie w roli faworytów do zwycięstwa, jak radzą sobie z oczekiwaniami oraz co dla nich naprawdę oznacza wygrana. Czy walczą o pierwsze miejsce za wszelką cenę, czy stawiają na coś więcej niż sam triumf?
W pierwszym odcinku "Tańca z gwiazdami" Izabella Miko zgarnęła aż 37 punktów. Reporterka Jastrząb Post Karolina Motylewska zadała jej kilka pytań.
ZOBACZ TEŻ: Paulina Gałązka dała GORĄCY występ na otwarcie "Tańca z gwiazdami". Widzowie dali znać, co o nim myślą
Izabella Miko jest faworytką "Tańca z gwiazdami"?
Czy Izabella i jej taneczny partner, Albert Kosiński, czują się teraz faworytami?
– Ja bym tak nie powiedział. Ten program jest nie tylko o tańcu, głosują widzowie. Będziemy robić wszystko, co w naszej mocy, żeby dać się jak najlepiej poznać i zrobić jak najlepsze show – zaczął Albert.
– Chcemy wnieść jak najwięcej pięknych emocji, żeby ludziom pootwierały się serca, gdy nas widzą. O tym jest ten program – dodała Izabella.
Izabella Miko o balecie. "Był 30 lat temu"
Izabella Miko kiedyś tańczyła balet, przez co jury będzie dla niej surowsze. Jak do tego podchodzi gwiazda?
– Ja sobie zawsze wysoko stawiam poprzeczkę, więc bardzo dobrze. Jeżeli tak chcą zrobić, to jak najbardziej. Ten balet był 30 lat temu, więc to jest troszeczkę przerażające. Ja nie jestem rozciągnięta. Jak patrzyłam dzisiaj na szpagaty, które były na parkiecie, to stwierdziłam, że ja tego nie potrafię zrobić – podsumowała rozmówczyni Jastrząb Post.