"Przedmieścia Detroit; lata 80. ubiegłego wieku, kulminacja kokainowej epidemii i wojny z narkotykami. »Kokainowy Rick« opiera się na poruszającej, prawdziwej historii parającego się różnego rodzaju przekrętami i szemranymi interesami ojca (Matthew McConaughey) i jego niespełna 16-letniego syna, Ricka Wershe'a Jr. (Richie Merritt), który był tajnym informatorem policji, ważnym członkiem przestępczej siatki i dilerem narkotyków, a w końcu, porzucony przez swoich mocodawców, został skazany na dożywocie" – podaje dystrybutor filmu w opisie "Kokainowego Ricka".
WIDEOPrzywódca irlandzkiego gangu wrócił do Dublina. Ekstradowali go z Dubaju
Film "Kokainowy Rick" opowiada prawdziwą historię
Scenariusz do "Kokainowego Ricka" oparty jest na życiorysie byłego handlarza narkotyków Richarda Wershe'a Jr., który jako nastolatek był informatorem Federalnego Biura Śledczego (FBI) i pomagał mu w infiltrowaniu gangów narkotykowych. Amerykanin w 1987 r., w wieku 17 lat, został skazany na dożywocie za posiadanie 8 kg kokainy, ale po nagłośnieniu jego sprawy w 2017 r. został zwolniony warunkowo z więzienia. Szybko wrócił za kraty, kiedy został przyłapany na kradzieży samochodu. W lipcu 2020 r. wyszedł na wolność, a rok później pozwał FBI, twierdząc, że gdyby nie był jego informatorem, to "nigdy nie wplątałby się w gangi narkotykowe ani w żadną inną działalność przestępczą".
Film na podstawie życia "Kokainowego Ricka" przyniósł twórcom straty, bo przy budżecie 29 mln dol. (ponad 108 mln zł) zarobił w box office "tylko" 26 mln dol. (ok. 97 mln zł). Dramat kryminalny został dość ciepło przyjęty m.in. przez polskich widzów, bo na portalu Filmweb ma średnią 6,2/10 z 14 tys. ocen.