KPINY ze Skolima na ramówce Polsatu. Edward Miszczak nie dowierzał

Podczas prezentacji jesiennej oferty Polsatu na scenie nie zabrakło odważnych dowcipów. Kabaret K2 postanowił zrealizować zaskakujący występ, biorąc na celownik nową ofertę stacji oraz twórczość Skolima. Reakcja dyrektora programowego Edwarda Miszczaka mówi sama za siebie!

Skolim, Edward MiszczakSkolim, Edward Miszczak
Źródło zdjęć: © KAPIF, Youtube@polsat
Aneta Kowal

Prezentacja jesiennej ramówki Polsatu to tradycyjnie widowisko pełne emocji, gwiazd i niespodzianek. Poza występami tanecznymi i prezentacją nowych formatów, na scenie pojawili się również artyści kabaretowi. Dawkę bezkompromisowego humoru serwował Kabaret K2, który w swoim występie w prześmiewczy sposób nakreślił "nową wizję" rozrywki w stacji.


WIDEO
"On ma dwukrotny dotyk bozi". Miszczak o dziennikarzu:


Kabaret K2 żartuje z twórczości Skolima

Komicy z Kabaretu K2 z rozbrajającą szczerością przekonywali ze sceny, że nadchodzący sezon w Polsacie przyniesie prawdziwą rewolucję kulturalną.

Będzie to wszystko, czego widzowie Polsatu oczekują od rozrywki w Polsacie. Czyli dużo poezji śpiewanej, recenzje beletrystyki, będą rozmowy o filozofii i na specjalne życzenie dyrektora Miszczaka będzie kącik poświęcony twórczości znanego producenta wędlin pana Skolima – żartowali ze sceny artyści.

Na tym jednak nie poprzestali. Kabareciarze postanowili przejść do dogłębnej "analizy" utworów Króla Latino.

Piosenki pana Skolima mają bardzo duży wpływ na twórczość konceptualistów estońskich. Ja przywołam jedną balladę, która bardzo utkwiła mi w głowie. W tej balladzie językiem ezopowym artysta oddaje całą treść i intymność aktu seksualnego. Refren tej pieśni brzmi: "wejdę wyjdę, wejdę wyjdę, wejdę wyjdę". I tym chcemy się zajmować w programie – wypalili bez mrugnięcia oka.

Mina Edwarda Miszczaka mówi wszystko! Od niedowierzania po szeroki uśmiech

Bezpośrednie i niezwykle dobitne żarty z uderzeniem w estetykę disco polo wywołały spore poruszenie wśród zgromadzonych gości. Największą uwagę przykuła jednak reakcja samego dyrektora programowego stacji.

Edward Miszczak początkowo wyglądał tak, jakby wręcz nie dowierzał temu, co słyszy. Na jego twarzy pojawiło się niemałe zaskoczenie – wyraźnie nie spodziewał się tak odważnego i abstrakcyjnego skeczu na oficjalnej gali. Po chwili konsternacji dyrektor nie wytrzymał i na jego twarzy pojawił się szeroki, rozbawiony uśmiech, a cała sala wybuchła śmiechem!

Edward Miszczak
Edward Miszczak © Youtube@Polsat
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY