"Kuchenne rewolucje". Widzowie nie przebierali w słowach po odcinku. "Katastrofa z tą Gessler"
Internauci nie mieli litości po emisji najnowszego odcinka "Kuchennych rewolucji" z chorzowskiego bistro A’le Dobre. W sieci natychmiast pojawiła się fala komentarzy — od zarzutów wobec Magdy Gessler po uwagi o samej produkcji. Nie wszyscy jednak byli niezadowoleni.
Magda Gessler ponownie ruszyła w Polskę, tym razem trafiając do chorzowskiego bistro A’le Dobre, które od miesięcy walczyło o przetrwanie. Już pierwsze sekundy jej wizyty pokazały, że czeka ją wyjątkowo trudna rewolucja. Restauratorka rozejrzała się po wnętrzu i natychmiast zmarszczyła brwi — wystrój kompletnie nie przypadł jej do gustu. – Co tu się dzieje? Dekoracja… podlega dyskusji – oceniła bez wahania.
Rewolucja Magdy Gessler w chorzowskim bistro
Prawdziwe kłopoty nadeszły po degustacji. Przesolona zupa czosnkowa z szynką konserwową, pierogi podane niezgodnie z prośbą, a na koniec placek po węgiersku, który wywołał u niej autentyczny szok.
O Boziu, jak to wygląda! – skomentowała.
Końcowo Magda Gessler uznała, że rewolucja w bistro A’le Dobre się udała, choć lokal wymagał pełnego resetu — od wystroju po kuchnię. Chaotyczne, przypadkowe wnętrze zastąpiła prostszą, spójną aranżacją w cieplejszych kolorach. W menu pojawiły się nowe dania, m.in. podwędzana zupa z sokiem z kiszonych ogórków, pieczeń sztygarska z karkówki z chipsami z kaszanki oraz tort makowy z kremem kawowym. Po zmianach lokal działa jako Kiszka Gra, a właściciele trzymają się zaleceń restauratorki i kontynuują jej koncepcję.
ZOBACZ TAKŻE: Emocje sięgnęły zenitu. Magda Gessler rzucała talerzami
Internauci krytykują Magdę Gessler w "Kuchennych rewolucjach"
Internauci znaleźli powody do narzekania. Wielu zarzuciło Magdzie Gessler powtarzalność, ostre podejście i zmęczenie formułą programu. Znalazły się też zarzuty w kierunku produkcji.
"Te nowe odcinki to już nie do oglądania", "Formuła programu się wyczerpała", "Gessler nie ma już nic ciekawego do powiedzenia", "Katastrofa z tą Gessler", "Już mam jej dość", "Zupa za słona przed rewolucją, a po już sól jej nie przeszkadza", "Najpierw poniża ludzi, a potem robi program o hejcie", "Placki ziemniaczane tam były najlepsze, a ona je krytykuje", "Wszystko fajnie, ale po co ta muzyka, co zagłusza ludzi, gdy coś mówią? Uwielbiam ten program, ale ta muzyka mnie totalnie zniechęca do oglądania, bo nie słyszę, co mówią", "No i znów nic śląskiego na Śląsku"– pisali.
Inni patrzyli jednak na odcinek pozytywniej.
"Super odcinek, taki szczery. I Pani Magda wróciła do nich na żywo oglądać wspólnie rewolucję. To dobry znak", "Oby tak dalej! Super odcinek", "Pani Magda pokazuje braki w podstawowej wiedzy ze szkoły gastronomicznej – jeśli chodzi o wykonanie dań. Jeśli znasz zasady i smaki, wszystkiego można się nauczyć. Tyle że niektórzy tego nie rozumieją".