Sylwia Peretti wspomina występ w "Kuchennych rewolucjach". Ma PRETENSJE do Magdy Gessler
Sylwia Peretti w ostatnim czasie udziela sporo wywiadów. Celebrytka pojawiła się m.in. u Żurnalisty, z którym porozmawiała nie tylko na tematy związane z jej nową książką i śmiercią syna. Gwiazda "Królowych życia" opowiedziała również o współpracy z Magdą Gessler w "Kuchennych rewolucjach". Nie kryje, że program mocno namieszał w jej życiu. Z tego też względu ma duży żal do restauratorki. - Zrobiła sobie cyrk z mojego życia - wyznała.
Zanim Sylwia Peretti zdobyła ogólnopolską rozpoznawalność dzięki udziałowi w programie "Królowe życia", w 2011 roku wystąpiła w "Kuchennych rewolucjach". Celebrytka wspólnie z ówczesnym mężem próbowała uratować krakowską restaurację "U Jędzy". Dlatego też poprosiła o pomoc Magdę Gessler, która ostatecznie nie zdołała przeprowadzić odpowiedniej rewolucji. Niedługo po emisji odcinka lokal został zamknięty. Dziś Peretti wspomina udział w kulinarnym show jako jedno z najgorszych doświadczeń w swoim życiu. W wywiadzie udzielonym Żurnaliście otwarcie krytykowała telewizyjną produkcję.
Piotr Kędzierski szczerze o tańcu i o związku z Agatą Biernat. Jak się poznali i dlaczego Agata nie odwiedza go na widowni?
Sylwia Peretti ma sporo do zarzucenia Magdzie Gessler
Po blisko trzech latach od śmierci syna Sylwia Peretti ponownie zaczęła udzielać wywiadów. Jeden z nich - u Żurnalisty- ujrzał światło dzienne w wielkanocną niedzielę. Celebrytka w rozmowie z popularnym podcasterem wróciła pamięcią do 2011 roku i "Kuchennych rewolucji", w których wzięła udział. Peretti nie ukrywa, że od samego początku nie podobało jej się podejście produkcji. Jak podkreśliła, została przedstawiona w bardzo krzywdzący sposób. To odbiło się nie tylko na jej biznesie, ale i relacji z byłym już mężem.
Masz żal do Magdy Gessler o format, o montaż czy o to, że wyczuła twoją słabość i zrobiła sobie z niej widowisko? - spytał prowadzący. - Zrobiła sobie cyrk z mojego życia. I ona wie, jaka jest prawda. Mam do niej żal w sercu, ale przez te wszystkie lata ja już poznałam show-biznes - wyznała Peretti.
Po chwili dodała, że po zamknięciu restauracji cała reszta poszła lawinowo. Chwilę później doszło do rozstania z byłym mężem.
Prywatne poszło z automatu po zawodowym. No dołożyła, nie pomogła, a miała - podsumowała celebrytka.
Sylwia Peretti uderza w"Kuchenne rewolucje"
Peretti wyznała także, że jej wizerunek, jaki ukazano w "Kuchennych rewolucjach", znacząco różnił się od rzeczywistości. Wielokrotnie sceny nagrywane były w emocjach, a gdy celebrytka miała jakąkolwiek prośbę do produkcji, to ta zbywała ją i nie była skora do rozmów. Podkreśliła, że nie jest tą osobą, którą można było zobaczyć w programie.
Zostałam przedstawiona jako naprawdę zarozumiała, wredna małpa, która pozjadała wszelkie rozumy, a tak nie jest - dodała na koniec Sylwia Peretti.