ŁÓŻKOWE plany nowego uczestnika "Hotelu Paradise". Denis chce poświntuszyć z kobietami
Denis zaledwie chwilę temu zameldował się w "Hotelu Paradise" i od razu wyłożył karty na stół. Przedstawiając się widzom, bez ogródek przyznał, że nie przyleciał do programu wyłącznie po to, by rozmawiać z uczestniczkami. Wyznał, że liczy na "gorące" momenty.
Ostatni, czwartkowy odcinek dostarczył widzom potężnej dawki wrażeń i znacząco zmienił układ sił w rajskiej willi. Największym zaskoczeniem było niespodziewane wejście do gry dwojga zupełnie nowych uczestników – Zuzanny i Denisa, którzy zjawili się z tortem, przerywając urodzinowe świętowanie Oliwii oraz Dominiki. Ich obecność błyskawicznie wywołała spore poruszenie w grupie. Można być więc pewnym, że najbliższe dni będą niezwykle emocjonujące. Pikanterii dodaje zapowiedź mężczyzny, który nie owija w bawełnę i wie, w jakim celu przyszedł do "Hotelu Paradise".
Stała się "odkryciem" 12. edycji "Hotelu Paradise". Kim jest Roksana Więcko?
Denis z impetem wchodzi do "Hotelu Paradise"
Denis od samego początku planuje namieszać w rajskiej willi. Karty odkrył już podczas zapowiedzi swojej obecności w "Hotelu Paradise". Dał jasno do zrozumienia, że nie przyleciał do programu po to, by spędzać czas wyłącznie na niewinnych pogawędkach i budowaniu platonicznych relacji. Nowy uczestnik zasugerował, że celuje w znacznie bliższe kontakty, jednoznacznie wskazując na chęć angażowania się w dwuznaczne, łóżkowe sytuacje z mieszkankami hotelu. Taka otwarta deklaracja zwiastuje sporo zamieszania – wygląda na to, że nowy gracz zamierza mocno podnieść temperaturę i o spokojnych wieczorach ekipa może zapomnieć.
Czy jestem facetem, który szuka zabawy na jedną noc? Uważam, że nie, choć nie raz się zdarzyło, że złamałem jakiejś dziewczynie serce. Czy seks w "Hotelu Paradise" wchodzi w grę? Co ma się dziać, to się będzie działo. Nie zamierzam siedzieć cicho i tylko rozmawiać - zapowiedział Denis.
Nowy uczestnik nie zdążył jeszcze namieszać wśród kobiet, ale złapał dobry kontakt z Marcelem. Obaj są piłkarzami i szybko udało im się dogadać. Można być natomiast pewnym, że sporo się jeszcze wydarzy.