Uśmiercili jej bohaterkę w "M jak miłość", a teraz wróci?! Aktorka zabrała głos
Widzowie "M jak miłość" we wtorek 21 kwietnia ponownie zobaczą Frankę Zduńską, którą grała Dominika Kachlik. Aktorka wytłumaczyła, dlaczego pojawi się w serialu, choć już od niego odeszła, a jej bohaterka nie żyje.
Dominika Kachlik przez lata wcielała się we Frankę w "M jak miłość". Fani nie kryli oburzenia, że produkcja jakiś czas temu uśmierciła bohaterkę. Tymczasem aktorka wyjaśniła, że to ona podjęła decyzję o odejściu, bo chce skupić się na innych projektach. "To była moja przemyślana decyzja, którą podjęłam już jakiś czas temu" — napisała na Instagramie. W jednym z najbliższych odcinków znów ją zobaczymy, co skomentowała w reakcji na wiele głosów zaskoczonych widzów TVP.
"M jak miłość". Paweł śni o France
We wtorkowym odcinku "M jak miłość" widzowie zobaczą scenę, która wielu da nadzieję, że nie wszystko stracone. Fani będą mogli oglądać zmagania Pawła, który walczy w szpitalu o powrót do zdrowia po targnięciu się na swoje życie. To właśnie wtedy, we śnie, ukaże mu się Franka. Zmarła żona Pawła powie mu:
Paweł, Pawełku… Coś ty najlepszego zrobił? A nasz Antoś? Pomyślałeś o nim? Ja też za tobą tęsknię, ale na razie nie możemy być razem. Jeszcze nie…
Po zapowiedziach odcinka w sieci natychmiast pojawiły się spekulacje, że skoro Franka pojawia się w serialu, to może… wróci na stałe. Fani zaczęli snuć teorie, że śmierć bohaterki była tylko zabiegiem fabularnym i jest szansa na jej powrót. Na razie jednak nic na to nie wskazuje.
Dominika Kachlik ucina plotki o powrocie Franki do "M jak miłość"
Dominika Kachlik po fali komentarzy skonfundowanych widzów "M jak miłość" odniosła się do sytuacji i zgasiła nadzieje fanów serialu. Oświadczyła na Instagramie:
Nie wróciłam do "M jak miłość". Faktycznie we wtorkowym odcinku będzie wyemitowana scena z moim udziałem, ale nagrałam ją we wrześniu, podczas moich ostatnich dni na planie. W poniedziałek wrzucę wam tu zdjęcie z tego dnia i coś napiszę.