Mandarynę dopadła "klątwa niebieskiej sukienki"? Zderzyła się z brutalną oceną "Czarnej Mamby"

Mandaryna w drugim odcinku "Tańca z gwiazdami" założyła sukienkę, którą fani programu od miesięcy nazywają pechową. Błękitna kreacja miała już rzekomo "pogrzebać" szanse kilku uczestniczek, dlatego jeszcze przed występem wokalistka poprosiła widzów o pomoc w jej odczarowaniu. Choć z programu nie odpadła, po walcu angielskim musiała wysłuchać kilku gorzkich uwag od jurorów.

MandarynaMandaryna
Źródło zdjęć: © AKPA | Jacek Kurnikowski
Aneta Kowal

Drugi odcinek 19. edycji "Tańca z gwiazdami" odbył się pod znakiem "Akademii Czarnej Mamby". Po emocjonującym otwarciu sezonu, w którym nikt nie musiał pakować walizek, przyszedł czas na prawdziwy sprawdzian i pierwsze eliminacje w tej edycji. Dla Marty "Mandaryny" Wiśniewskiej i jej partnera Krystiana Rzymkiewicza wyzwaniem tego wieczoru stał się walc angielski – taniec wymagający perfekcyjnej ramy, nienagannego kroku oraz wyjątkowej muzykalności. Gwiazda nie ukrywała przed wyjściem na parkiet, że stawka tego odcinka oraz presja były ogromne.


WIDEO
Czy Julia Wieniawa jest za młoda na jurorkę w "TzG"?


"Taniec z gwiazdami": Mandaryna dostała bolesny cios od Pavlović

Choć występ Mandaryny zachwycił publiczność zgromadzoną w studiu, sędziowie nie byli aż tak pobłażliwi. Za walc angielski para otrzymała łącznie 22 punkty, co dało znacznie niższy wynik niż podczas udanego debiutu.

Szczególnym chłodem powiało od Iwony Pavlović – jej 4 punkty za ten występ na pewno na długo zapadną wokalistce w pamięci. Jurorzy wypominali brak precyzji w ramie oraz błędy w pracy nóg, przypominając, że taniec turniejowy rządzi się twardymi regułami.

"Klątwa niebieskiej sukienki" w "Tańcu z gwiazdami" odczarowana

Występ wzbudził mnóstwo emocji także za sprawą stylizacji. Błękitna kreacja od dawna cieszy się wśród fanów programu opinią pechowej – wcześniej w niebieskich sukniach finały przegrywały faworytki edycji (m.in. Roksana Węgiel czy Julia Żugaj), a inne uczestniczki przedwcześnie pakowały walizki. Wokalistka doskonale wiedziała, z czym wiąże się ten wybór i tuż po pokazie zwróciła się do publiczności:

Pamiętajcie tylko, że mam niebieską sukienkę. Chciałabym ją odczarować – powiedziała Mandaryna po występie.

Choć oceny sędziów nie napawały optymizmem, ostateczny werdykt leżał w rękach widzów. Tym razem mobilizacja fanów sprawiła, że pech ominął artystkę i para bezpiecznie przeszła do kolejnego odcinka. Tyle szczęścia nie miała jednak inna para – z "Tańcem z gwiazdami" w 2. odcinku musieli pożegnać się Monika Borzym oraz Michał Kassin.

Mandaryna w niebieskiej sukience
Mandaryna w niebieskiej sukience © KAPiF
Mandaryna nie odpadła przez "pechową" sukienkę
Mandaryna nie odpadła przez "pechową" sukienkę © AKPA | Jacek Kurnikowski
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!