Otarła się o zwycięstwo w "Milionerach". Ujawniła, na co wyda wygraną fortunę

Agnieszka Bławuciak ze Świebodzina usłyszała pytanie za milion w "Milionerach", ale zrezygnowała z gry. Uczestniczka teleturnieju ujawniła, co zrobi z wygranymi pieniędzmi. Wcale nie wyda ich na własne przyjemności.

Agnieszka Bławuciak i Hubert UrbańskiAgnieszka Bławuciak i Hubert Urbański w programie "Milionerzy"
Źródło zdjęć: © Polsat
Sergiusz Królak

Hubert Urbański w poniedziałkowym odcinku "Milionerów" przeczytał pytanie za milion, na które miała odpowiedzieć Agnieszka Bławuciak ze Świebodzina. "Morszkulce widuje się nieczęsto, ale jak już, to najłatwiej: A. na plaży; B. na Rynku w Krakowie; C. na wysokiej płoninie; D. pod mikroskopem" – usłyszała. Nie znała odpowiedzi, dlatego zrezygnowała z dalszej gry.


WIDEO
"Milionerzy". Byliśmy na planie show! Zapytaliśmy Urbańskiego, do kogo on by zadzwonił w "telefonie do przyjaciela"

Wygrała 500 tys. zł w "Milionerach". Co zrobi z pieniędzmi?

Hubert Urbański poinformował, że poprawną odpowiedź był wariant A, bo morszkulce to są kule lodowe, które powstają przy temperaturze wody ok. 0 st. C przy odpowiednim falowaniu i śryżu, a następnie są wyrzucane na brzeg. Agnieszka Bławuciak wygrała 500 tys. zł. Ujawniła produkcji "Milionerów", co zrobi z wygraną, a ta przekazała informację na instagramowym profilu Polsatu. Czytamy:

"Będzie na mieszkanie dla syna".

Syn Agnieszki Bławuciak, Stanisław, kibicował mamie na publiczności razem z babcią.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE