Miłosz Kłeczek przechodzi sam siebie w TV Republika. "Pokonamy siłę zła! Siła ciemności odejdzie"

Miłosz Kłeczek znów udowodnił, że "sky is the limit" i że dobrze sprawdziłby się jako akwizytor. W ostatnim wydaniu swojego programu w TV Republika najpierw w dość niecodzienny sposób zagonił widzów do wpłat pieniędzy. – Zwyciężymy! Światłość nas zaleje! – wykrzykiwał na wizji. Później zaczął zachwycać się zegarkiem prezydenckim.

Miłosz KłeczekMiłosz Kłeczek
Źródło zdjęć: © TV Republika
Katarzyna Złotowska

Redaktorzy TV Republika nieustannie apelują do widzów o datki na utrzymanie stacji i realizację kolejnych projektów. Do jutra prowadzą zbiórkę na transmisję wydarzeń z okazji rocznicy Święta Wojska Polskiego. Choć do tej pory uzbierali nieco ponad 50 proc. z potrzebnych 150 tys. zł, to nie ustają w apelach o datki. Miłosz Kłeczek w ostatnim wydaniu swojego programu połączył wezwanie do wpłat z kryptoreklamą zegarków sygnowanych firmą zarejestrowaną przez siostrę prezydenta Karola Nawrockiego.


WIDEO
Sceny w prokuraturze. "Drzwi są zamkniętne, trzeba się szarpać"


Miłosz Kłeczek apeluje do widzów TV Republika: "Co to ma znaczyć?!"

Władze TV Republika prowadzą zbiórkę pod agresywnym hasłem "Bij bolszewika", do czego Miłosz Kłeczek kilka razy nawiązał w swoim ostatnim wystąpieniu przed kamerą. Ale zaczął szef stacji, Tomasz Sakiewicz, który po informacji, że już 335 osób wsparło zrzutkę, powiedział:

Mamy już batalion chętnych lać bolszewika! Dozbierajmy do pułku. (…) To jest nasza zielona fala lejących bolszewika.
Tomasz Sakiewicz
Tomasz Sakiewicz apeluje o pieniądze od widzów © TV Republika

Miłosz Kłeczek podpiął się pod słowa swojego szefa i zaapelował do widzów słowami:

Zielona fala, która zaleje czerwoną zarazę. Potrzebne nam tysiąc osób, które nie będą się bały z nami iść na bolszewika. Na razie mamy 335, kiedy wybije tysiąc, zwyciężymy, pokonamy siłę zła, światłość nas zaleje! Ale musimy podnieść zieloną linię – co to ma znaczyć? Jeszcze 665 osób i jesteśmy w domu.

Miłosz Kłeczek rozwija się jako akwizytor w TV Republika

Redaktor TV Republika po chwili przeszedł do reklamowania zegarków z firmy powiązanej z prezydentem Karolem Nawrockim. Miłosz Kłeczek nie mógł wprost powiedzieć, o jaki zegarek chodzi ani gdzie go można kupić (KRRiT zakazuje nieoznaczonego lokowania i kryptoreklamy w telewizji). Wykazując się krasomówstwem, którego mógłby pozazdrościć mu niejeden akwizytor, powiedział za to:

Jest taki czas, który warto odliczać. Mam dzisiaj na ręku wyjątkowy zegarek, ale nie mogę zdradzić, jaki. Odliczam nim czas – sekundy, minuty, godziny, dni do tego, kiedy siła ciemności odejdzie, kiedy światłość zastąpi ciemność. Odliczamy dni do tego, kiedy czerwona zaraza będzie wygoniona z tego kraju raz na zawsze.

"Państwo też mogą odliczać ten czas do tego momentu na wyjątkowym egzemplarzu wyjątkowego zegarka – prezydenckiego, prestiżowego, eleganckiego, ale przede wszystkim patriotycznego. (...) Zegarek ma wygrawerowaną datę 6 sierpnia 2026 r., czyli rocznicę (...) inauguracji zwycięstwa Polaków i demokracji, pierwszą rocznicę prezydentury" – powiedział wyraźnie podniecony redaktor TV Republika.

Miłosz Kłeczek
Miłosz Kłeczek rozkręca się w sztuce akwizytorstwa © TV Republika
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!