W odcinku 1883. doszło do przełomowych scen – Hoffman (Mateusz Rusin), od dawna obsesyjnie zainteresowany Kingą, wykorzystał moment, gdy została sama w domu. Wrzucił jej do filiżanki narkotyk, a następnie próbował ją skrzywdzić. W ostatniej chwili do domu wrócił Piotrek (Marcin Mroczek), który stoczył walkę z sąsiadem i uratował żonę. To wydarzenie stało się punktem zwrotnym – Kinga nie tylko przeżyła traumę, ale też dowiedziała się, że nie była jedyną ofiarą Hoffmana.
WIDEOWiele lat temu wyrzucili ją z hitu TVP. Czy wciąż śledzi „M jak Miłość”?
Widzowie mają zastrzeżenia do scenariusza "M jak Miłość"
Widzowie nie pozostali obojętni. Wielu uznało, że sceny były zbyt drastyczne i niepotrzebnie epatowały przemocą wobec Kingi. Niektórzy krytykowali elementy scenariusza i montażu, wskazując na nielogiczności w przebiegu wydarzeń oraz podkreślając, że rany, jakie odniósł Piotrek, są niewspółmierne do walki, jaką przeszedł.
"Wszystko super, ale dziwne, że tabletka tak szybko się rozpuściła. I Marysia dzwoniła do Artura, który był prawie w Grabinie i miał zawrócić, a nagle pojawia się Piotrek. Plus Piotrek tak okładał sąsiada, że myślałam, iż go skatuje, a ten miał lekko wargę tylko rozciętą" – pisała jedna z widzek.
Z tą opinią zgodziło się więcej osób.
"To samo pomyślałem, patrząc na to, co dostał… a jedna ryska na wardze", "Szkoda, że nie ma tej sceny, dlaczego Piotrek wrócił wcześniej – czy go ktoś poinformował, czy intuicja?", "Dla mnie ten wątek jest bez sensu… Kinga ma koszmary o Hoffmanie, a potem pije z nim sam na sam kawkę", "Dziwne tylko, że Marysia kazała się wrócić mężowi, Arturowi, do Warszawy, żeby ratować Kingę, a na pomoc przybył Piotrek, który był w Poznaniu – chyba jakieś niedopatrzenie scenarzystów", "Co do siedzenia Piotrka w karetce pogotowia, podczas jazdy na noszach w nogach Kingi, to absolutne niedopatrzenie" – pisali.
Niektórzy fani pod wrażeniem intensywności scen w "M jak Miłość"
Obok fali krytyki pojawiły się też pozytywne głosy. Internauci twierdzili, że dawno nie było w serialu tak mocnych scen, które przypominały wręcz thriller.
"Nie ukrywam, że były ogromne emocje i napięcie", "Ło panie, pierwszorzędne wejście Mroka", "Super odcinki, więcej takich akcji trzymających w napięciu", "W końcu coś się dzieje", "Jak dla mnie – powinno być więcej Kingi i Piotrka", "Dzisiejszy odcinek miał sporo z thrillera: Piotrkowi się adrenalina włączyła i ból przestał dokuczać", "Ciekawe zakończenie w tym odcinku" – czytamy.
CZYTAJ TAKŻE: BURZA w sieci po wywiadzie z młodą gwiazdą "Rodzinki.pl". Internauci są OBURZENI, ale jest drugie dno