"Hotel Paradise" od lat należy do grona najgorętszych reality show w Polsce. Program opiera się na prostych zasadach: uczestnicy zamieszkują w luksusowej willi w egzotycznym miejscu, tworzą pary, walczą o przetrwanie i starają się dotrzeć do finału. Po drodze nie brakuje rozstań, nowych znajomości, zdrad, zazdrości, łez i spektakularnych awantur. Właśnie wystartował ostatni etap castingu do kolejnej odsłony formatu, a produkcja zachęca chętnych do wysyłania zgłoszeń.
ZOBACZ TAKŻE: Łóżkowe perypetie Nadii i Filipa w "Hotelu Paradise"
WIDEOStała się "odkryciem" 12. edycji "Hotelu Paradise". Kim jest Roksana Więcko?
"Hotel Paradise" szuka nowych uczestników do programu
Produkcja nie owija w bawełnę. W oficjalnym komunikacie zapowiada kolejną odsłonę pełną romansów, rywalizacji i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Po raz kolejny zamierzamy zabrać Was w epicką podróż do świata namiętności, rywalizacji, zdrady i miłości.
Aby zgłosić się do programu, trzeba mieć ukończone 18 lat i wypełnić specjalny formularz. Kandydaci muszą opisać siebie, swoje pasje, cechy charakterystyczne oraz dodać zdjęcia. Następnie pozostaje już tylko czekać na decyzję.
ZOBACZ TAKŻE: "Hotel Paradise". Filip i Nadia podjęli ważną decyzję
Fani "Hotelu Paradise" apelują o zwykłych uczestników
Choć program cieszy się niesłabnącą popularnością, część widzów od dawna zwraca uwagę na podobny typ uczestników pojawiających się na ekranie. W luksusowej willi najczęściej oglądamy osoby dbające o wygląd, regularnie trenujące, pochwalić się mogące idealnie wyrzeźbionymi sylwetkami. Dodatkowo przez znaczną część programu uczestnicy występują w strojach kąpielowych, co jeszcze bardziej podkreśla ten trend.
Kiedy kilka miesięcy temu ruszył nabór do kolejnej edycji, internauci nie kryli swoich oczekiwań.
"I oczywiście znowu sami trenerzy personalni albo modelki albo aktorzy. Dajcie normalnych zwykłych ludzi wtedy program będzie ciekawy", "Zróbcie w końcu wersję plus size albo wiek 30+/40", "Zróbcie wersję dla ludzi w ogóle niesławnych i nawet niepopularnych na Instagramie czy w internecie", "Nie bierzcie małolatów (20–25)" – pisali.