Już dziś na szklanych ekranach zagości produkcja, która swego czasu rozgrzała widzów do czerwoności i do dziś uchodzi za jeden z najlepszych komediowych hitów. Mowa o kultowym już "Kocha, lubi, szanuje". To film, który po prostu trzeba zobaczyć, a powody można mnożyć w nieskończoność!
Piotr Mróz zdradza patent na swoją sylwetkę. Zdradził też, jak udało mu się polecieć do Turcji za 200 zł
O czym jest "Kocha, lubi, szanuje"?
Fabuła skupia się na Calu Weaverze (w tej roli Steve Carell), którego idealne, poukładane życie rozpada się na kawałki w ułamku sekundy. Jego ukochana żona, Emily (Julianne Moore), po kilkunastu latach małżeństwa nagle żąda rozwodu, przyznając się do zdrady! Cal, kompletnie załamany i nieporadny w świecie współczesnych randek, topi smutki w lokalnym barze.
Tam wpada pod skrzydła prawdziwego króla podrywu i lokalnego playboya – Jacoba Palmera (granego przez Ryana Goslinga). Jacob postanawia zrobić z zagubionego Cala prawdziwego lwa salonowego. Nowy styl, nowe triki i nagła pewność siebie sprawiają, że Cal wraca do gry. Jednak w tej opowieści miłość nikomu nie odpuszcza, a skomplikowane relacje bohaterów szybko doprowadzają do gigantycznej lawiny nieporozumień, sekretów i… potężnego skandalu w rodzinie!
O której oglądać "Kocha, lubi szanuje"?
Do telewizorów zasiądźcie już dzisiaj! Emisja równo o północy na antenie TVN7. Salwy śmiechu gwarantowane. Nieco wcześniej, bo o godz. 22:15, ta sama stacja pokaże inny kinowy hit, czyli dramat romantyczny "Kolory miłości".