Rocznica Powstania stała się okazją do promocji biznesu Republiki. "To przekroczenie granicy absurdu"

1 sierpnia to dla wielu Polaków dzień zadumy i oddania hołdu bohaterom z 1944 r. Dla Telewizji Republika okazał się jednak idealną okazją biznesową. Stacja Tomasza Sakiewicza ogłosiła start własnej telefonii komórkowej – Republika Mobile – łącząc komercyjny produkt z rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. W środowisku medialnym zawrzało, a dziennikarze i eksperci nie zostawili na nadawcy suchej nitki, zarzucając mu żerowanie na emocjach widzów.

Tomasz SakiewiczTomasz Sakiewicz
Źródło zdjęć: © Youtube@tomasz_sakiewicz
Aneta Kowal

1 sierpnia w programie "Rewolwer" na antenie Telewizji Republika pojawili się czołowi dziennikarze nadawcy oraz sam redaktor naczelny Tomasz Sakiewicz. Zapytany, dlaczego wyjątkowo w sobotę przebywa w stolicy, bez skrępowania połączył rocznicowe uroczystości z komercyjnym debiutem.


WIDEO
Piotr Mróz o Telewizji Republika. Czy przyjąłby do niej zaproszenie? "A dlaczego miałbym się nie pojawić?"


Republika Mobile startuje w rocznicę Powstania Warszawskiego

Tomasz Sakiewicz powiedział na antenie:

Specjalnie na Powstanie zostałem. To był oczywiście główny powód. Ale dziś wystartowała też nasza Republika Mobile. Nie mogłem się powstrzymać, by zobaczyć na własne oczy, jak to działa.

Po chwili dodał:

Ten projekt był specjalnie z okazji Powstania. Tę datę wybraliśmy, bo chcemy łączyć ludzi.

W ramach Republika Mobile zaoferowano pakiety Standard, Premium oraz trzy opcje internetu mobilnego w technologii LTE i 5G. W opinii części dziennikarzy i ekspertów to wykorzystanie symbolicznej rocznicy do napędzania sprzedaży.

Eksperci krytykują Republikę za promocje w dniu pamięci

Na łamach serwisu Wirtualne Media do sprawy ostro odniósł się dziennikarz Dominik Senkowski, wskazując na bezwzględne wykorzystywanie zaufania starszego elektoratu stacji.

Wmawianie tym ludziom, że zakup abonamentu w dniu pamięci ma cokolwiek wspólnego z "łączeniem ludzi" w duchu Powstania, to czysty marketingowy cynizm. To żerowanie na emocjach najwierniejszego elektoratu i widza, który zamiast zadumy otrzymuje natarczywy produkt handlowy — pisze Dominik Senkowski dla Wirtualnych Mediów.

Dziennikarz zwraca uwagę, że zachowanie nadawcy wymyka się kryteriom czysto prawnym, uderzając bezpośrednio w elementarne zasady etyki:

W sprawie z Republiką Mobile nie chodzi już tylko o paragrafy czy koncesyjne haczyki. Chodzi o zwykłą przyzwoitość i szacunek, które w tym przypadku zostały zdeptane.

Autor zaznacza, że sama dywersyfikacja przychodów jest czymś naturalnym i potrzebnym, ale w tym konkretnym przypadku granica została zbyt mocno przekroczona.

Problem zaczyna się w momencie, gdy kapitalizm bez hamulców zderza się z cichą refleksją nad grobami i narodową traumą. A w tym przypadku Republika przekroczyła kolejną granicę absurdu — podsumowuje Senkowski.
Telewizja Republika łączy pamięć o powstańcach z nowym biznesem
Telewizja Republika łączy pamięć o powstańcach z nowym biznesem © Youtube@Telewizja_Republika
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ