W środę 16 września na platformie Netflix głośną premierę miała nowa, długo wyczekiwana serialowa ekranizacja "Lalki". Główną rolę arystokratki Izabeli Łęckiej zagrała Sandra Drzymalska. Wcielenie się w tak kultową postać literacką to dla niej ogromne wyzwanie i kolejny dowód wielkiego talentu, który konsekwentnie udowadnia na ekranie od lat. Co ciekawe, w przeciwieństwie do wielu koleżanek z branży, gwiazda tej produkcji wcale nie pochodzi z artystycznej rodziny.
WIDEORobert Stockinger o castingach dla dzieci i aferze wokół „Nigdy w życiu". "Sprawa jest banalnie prosta, chociaż dostajemy zarzut"
Rodzice Sandry Drzymalskiej mają normalną pracę
Najbliżsi aktorki związani są z profesjami, które nie mają nic wspólnego z blaskiem fleszy czy światem show-biznesu. W wywiadzie dla magazynu "Vogue" aktorka zdradziła, że jej najbliżsi parają się trudnymi zawodami, które nie mają nic wspólnego z branżą artystyczną. Bracia Sandry Drzymalskiej również poszli inną ścieżką, zbliżoną do tego, co robi jej ojciec.
Tata mechanik, jeden brat lakiernik, drugi w technikum samochodowym. Mama pielęgniarka. I w tym wszystkim ona, z marzeniem, by zostać aktorką – można przeczytać we wspomnianym "Vogue'u".
Sandra Drzymalska o obowiązkach domowych
Taka specyfika pracy rodziców, a zwłaszcza rzadko bywającej w domu mamy, sprawiła, że dorastająca przyszła gwiazda "Lalki" musiała bardzo szybko wydorośleć. Drzymalska wspominała, że już jako dziesięciolatka dbała o dom. Podkreśliła z dumą, że choć nie byli zamożni, to w ich domu nigdy niczego nie brakowało.
Zdarzało się, że mama pracowała cały dzień lub szła do szpitala na nocną zmianę. Szybko przejęłam jej obowiązki. W wieku 10 lat piekłam, wieszałam pranie i sprzątałam. Nie byliśmy zamożni, ale niczego nigdy nie zabrakło. Opiekunka zajmowała się najmłodszym bratem, a ja robiłam tacie obiad. Mama lubi porządek. Przejęłam to – wyznała.