Szefowa TTV ciepło o Danielu Martyniuku. "Każdy z nas i z widzów..."

Udział Daniela Martyniuka w 4. edycji programu "Nasi w mundurach" na antenie TTV od samego początku budził ogromne emocje. Doniesienia o niepojawieniu się syna gwiazdora disco polo na planie oraz jego wygórowanych żądaniach wywołały falę dyskusji w mediach. Do sprawy odniosła się szefowa stacji, Joanna Sołdra, która w rozmowie z portalem branżowym Wirtualne Media stanęła w obronie decyzji o zaangażowaniu celebryty do projektu.

Daniel Martyniuk w programie "Nasi w mundurach"Daniel Martyniuk w programie "Nasi w mundurach"
Źródło zdjęć: © Instagram @ttv.pl
Robert Sienkiewicz

Decyzja o zaproszeniu Daniela Martyniuka do czwartej odsłony formatu opartego na norweskim "Celebrity Task Force" od razu wzbudziła mieszane uczucia widzów. W reality-show, w którym znane osobistości mierzą się z wycieńczającymi zadaniami pod okiem byłych żołnierzy wojsk specjalnych, pojawili się m.in. Jakub Rzeźniczak, Dominik Abus czy Wojciech Gola. Jednak to właśnie wokół syna Zenona Martyniuka skupiła się największa uwaga mediów – szczególnie gdy w trakcie zdjęć zaczęły pojawiać się informacje o jego absencji.


WIDEO
Chris Cugowski szczerze o dzieciństwie, szkole z internatem i aferze wokół Budki Suflera. "To są dorosłe chłopaki"


Zamieszanie na planie i doniesienia o żądaniach

Według pojawiających się w sieci doniesień medialnych, Daniel Martyniuk po pierwszych dniach nagrań nie stawił się na kolejną turę zdjęć. Miał mieć wygórowane oczekiwania finansowe oraz zażądać zorganizowania prywatnego transportu lotniczego z Hiszpanii. Ostatecznie celebryta powrócił do realizacji formatu, jednak zamieszanie wokół jego osoby wywołało dyskusję na temat opłacalności angażowania takich postaci do produkcji telewizyjnych.

Szefowa stacji TTV staje w obronie celebryty

O ewentualne wątpliwości dotyczące rekrutacji Martyniuka zapytano dyrektor programową TTV, Joannę Sołdrę. Szefowa stacji podeszła do tematu ze sporym zrozumieniem i dystansem.

Myślę, że wszyscy, jak zobaczą odcinki, w których Daniel był, będą bardzo zaskoczeni powiedziała w rozmowie z Wirtualnymi Mediami. – Każdy z nas i z widzów również zmaga się z różnymi problemami w swoim życiu. Nie wszyscy jesteśmy zwarci, gotowi, silni i wysportowani, a każdy musi sobie jakoś w tej sytuacji poradzić. Wojsko jest powszechne, jest dla wszystkich – dodała dla WM.

Seria medialnych incydentów

Dla Daniela Martyniuka udział w "Naszych w mundurach" to kolejny rozdział w długiej historii zawirowań wizerunkowych. Celebryta ma na swoim koncie liczne konflikty z prawem, incydenty w miejscach publicznych oraz głośne spory wywoływane w mediach społecznościowych.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE