Dominik Pasternak przez kilka ostatnich lat pracował jako dziennikarz i komentator piłkarski w redakcji TVP Sport. W trakcie swojej pracy dla Telewizji Polskiej zyskał sympatię kibiców, relacjonując zmagania na wielu różnych szczeblach – pracował m.in. przy transmisjach rozgrywek Betclic 1 Ligi, Betclic 2 Ligi oraz meczach STS Pucharu Polski. Jego głos można było również usłyszeć podczas zagranicznych starć w Serie B, Pucharze Króla czy lidze saudyjskiej. Prawdziwym ukoronowaniem jego dotychczasowej pracy w telewizji publicznej była jednak obsługa wielkich piłkarskich imprez, na czele z Euro 2024 oraz tegorocznymi mistrzostwami świata.
WIDEOMarina o przyjaźni z Lewandowskimi i życiu w Barcelonie. "Teraz mam pomoc, dlatego, że jest to już nie do ogarnięcia..."
Dominik Pasternak kończy współpracę z TVP Sport
Po niemal pięciu intensywnych latach telewizyjna przygoda Dominika Pasternaka dobiega końca. Dziennikarz poinformował opinię publiczną, że zdecydował się na odejście z redakcji TVP Sport, co z pewnością jest sporym zaskoczeniem dla fanów przyzwyczajonych do jego głosu. Pasternak postanowił osobiście pożegnać się z kibicami i dotychczasowymi współpracownikami. Opublikował w sieci oświadczenie, w którym nie ukrywał, że zamyka właśnie niezwykle cenny rozdział w swojej zawodowej karierze.
Mała prywata. Dziś kończy się dla mnie ważny etap w życiu. Etap, w trakcie którego miałem możliwość poznać wiele świetnych osób. Niektórych takich, że nawet nie spodziewałem się, że je poznam. Masa doświadczeń, wymian poglądów, mnóstwo zdobytej wiedzy - to coś, co daje energię do pracy w tym zawodzie. Po blisko pięciu latach kończy się moja przygoda w TVP - napisał Dominik Pasternak.
Dominik Pasternak podsumował odejście z TVP Sport
W pożegnalnym wpisie skupił się przede wszystkim na ludziach, których spotkał na swojej drodze. Na ten moment dziennikarz nie zdradził jeszcze, z jaką redakcją planuje związać swoją przyszłość. W krótkim podsumowaniu Pasternak zaznaczył, że decyzja nie przyszła od razu.
Decyzja o odejściu nie była łatwa, ale czasami przychodzi potrzeba zmiany - dodał dziennikarz.