Władze TVN zdecydowały, co dalej z "Automaniakiem". Wobec prowadzących padły poważne oskarżenia
Adam Kornacki i Patryk Mikiciuk rok temu zostali wmieszani w aferę seksualną, przez którą przestali pojawiać się w programach TVN Turbo. Stacja zdecydowała, co dalej z programami "Automaniak" i "Zakup kontrolowany", w którym występowali prezenterzy. Oba formaty na razie nie wrócą na antenę.
Adam Kornacki i Patryk Mikiciuk w zeszłym roku usłyszeli zarzuty gwałtu na dwóch kobietach w wieku 26 i 34 lat, do czego miało dojść w jednym z apartamentów w Częstochowie. Kornacki dodatkowo został zatrzymany w związku ze śledztwem dotyczącym organizowania internetowych loterii. Adwokaci reprezentujący prezenterów wówczas oświadczyli Polskiej Agencji Prasowej, że ich klienci są niewinni, a "akt oskarżenia jest pozbawiony uzasadnienia faktycznego i prawnego". TVN wówczas zawiesił programy, w których występowali Kornacki i Mikiciuk.
Martyna Wojciechowska o zmianach w TVN
Co dalej z programami, które prowadzili Adam Kornacki i Patryk Mikiciuk?
Redakcja Wirtualnych Mediów dowiedziała się, że ani "Automaniak", ani "Zakup kontrolowany" nie pojawią się w wiosennej ramówce TVN, podobnie zresztą jak nie znalazły się na antenie jesienią 2025 roku. Stacja po wybuchu afery wskazała, że w kontekście oskarżeń wobec Adama Kornackiego i Patryka Mikiciuka "podjęła decyzję o zawieszeniu z nimi współpracy do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy". Sąd Okręgowy w Katowicach ostatecznie uniewinnił obu prezenterów TVN.
Patryk Mikiciuk po wybuchu afery wydał oświadczenie, w którym przedstawił swoją wersję wydarzeń. "Cała sprawa powstała z inicjatywy jednej osoby, która najpierw nas z ukrycia nagrywała, a na końcu chciała od nas 10 tys. zł za milczenie. I to ta osoba właśnie podejrzewa, że jej koleżanki mogły zostać skrzywdzone. Co ważne: one same tak nie twierdzą" — podkreślił jeden z wieloletnich prezenterów "Automaniaka".
Adam Kornacki również oświadczył na Instagramie, co – z jego perspektywy – wydarzyło się feralnego dnia. "Tak, na zaproszenie kilku pijących już kobiet przeszliśmy się do ich stolika. Tak, skorzystaliśmy z zaproszenia, by pojechać do ich apartamentu. I tak, obaj będziemy się tej sytuacji wstydzić i do końca życia żałować. Ale nie, nie i jeszcze raz nie, absolutnie nie ma mowy o gwałcie ani o żadnym stosunku płciowym" — podkreślił.
ZOBACZ TEŻ: Była partnerka Patryka Mikiciuka zabrała głos w sprawie oskarżeń. "Milczę, bo wiem więcej"
Adam Kornacki i Patryk Mikiciuk po zniknięciu z anteny TVN przenieśli się na YouTube'a, na którym publikują różne materiały motoryzacyjne.