Afera przed Eurowizją 2026. Izrael pod lupą organizatorów konkursu

Izraelska telewizja Kan dostała ostrzeżenie od organizatora Eurowizji za nachalną kampanię reklamową swojego reprezentanta w mediach społecznościowych. No’am Bettan w kilku językach namawiał internautów do oddania głosu na swój utwór podczas Eurowizji 2026.

No’am BettanNo’am Bettan będzie reprezentował Izrael na Eurowizji 2026
Źródło zdjęć: © EBU, Kan | Corinne Cumming
Sergiusz Królak

Martin Green z Europejskiej Unii Nadawców (EBU), głównego organizatora Konkursu Piosenki Eurowizji, potwierdził wysłanie ostrzeżenia do izraelskiej telewizji Kan w sprawie spotów reklamowych z udziałem No’ama Bettana. Reprezentant Izraela nagrał serię filmików w kilku wersjach językowych (m.in. po angielsku, hiszpańsku i szwedzku), w których zachęca do oddania wszystkich 10 możliwych głosów na swój konkursowy utwór. Nagrania naruszają regulamin konkursu, który zakazuje tego typu praktyk, aby uniknąć kampanii finansowanych na dużą skalę przez podmioty trzecie.

Polacy nie rozumieją eurowizyjnej piosenki Alicji Szemplińskiej? "Bałam się, że wszyscy będą mówić, że to jest zbyt amerykańskie"

Afera przed Eurowizją 2026. Izrael pod lupą organizatorów

Martin Green w rozmowie z norweską stacją TV2 przekazał, że tuż po opublikowaniu filmików reklamowych skontaktował się z izraelskim nadawcą publicznym z nakazem pilnego usunięcia nagrań. Powiedział:

W ciągu 20 minut skontaktowaliśmy się z delegacją Izraela i poprosiliśmy o natychmiastowe zaprzestanie wszelkiej dystrybucji filmów i usunięcie ich ze wszystkich platform, na których zostały opublikowane. I tak zrobili.

"Bezpośrednie wezwanie do wykorzystania 10 głosów dostępnych dla jednego artysty lub piosenki również nie jest zgodne z naszymi zasadami ani duchem konkursu. (...) Wysłaliśmy formalne ostrzeżenie do KAN i będziemy nadal uważnie monitorować ich działania promocyjne i podejmować działania, jeśli będzie to konieczne" – dodał.

Kampanie promocyjne na rzecz wsparcia reprezentantek Izraela na Eurowizji 2024 i 2025 były częściowo opłacane przez krajowy rząd, co wywołało spore kontrowersje wśród fanów konkursu. EBU z tego powodu wprowadziła regulację do zasad wydarzenia.

Sprawę w polskich mediach nagłośnił Szymon Stellmaszyk, autor facebookowego profilu "Let's Talk about ESC" poświęconego Eurowizji. "Panie Green, już na tym etapie, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, nadawca powinien zostać ukarany! Dziękuję za uwagę" – napisał.

Noam Bettan
No’am Bettan podczas prób do Eurowizji 2026 © EBU | Corinne Cumming
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ