Karolina Pajączkowska SKAZANA za pomówienie. Jest wyrok sądu w sprawie byłego gospodarza "Wiadomości"
Jak podaje portal Wirtualne Media, Karolina Pajączkowska została skazana z art. 212 Kodeksu karnego za pomówienie Michała Adamczyka, byłego prowadzącego "Wiadomości" TVP i późniejszego szefa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Sąd uznał, że jej publiczne wypowiedzi o rzekomym mobbingu naraziły go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu dziennikarza.
Początek konfliktu sięga września 2023 roku, gdy Onet opisał sprawę sprzed ponad 20 lat, w której Michał Adamczyk został oskarżony o pobicie i grożenie swojej kochance. Postępowanie zakończyło się warunkowym umorzeniem w 2002 roku, a artykuł wywołał szeroką dyskusję o jego przeszłości. Informacja o wyroku w sprawie Pajączkowskiej pojawiła się w youtube’owy Kanale TAK! Michała Adamczyka, Marcina Tulickiego i Michała Karnowskiego.
Monika Jarosińska o historiach Karoliny Pajączkowskiej "Nie wiemy, ile jest w tym prawdy, a ile kłamstwa"
Spór Karoliny Pajączkowskiej z Michałem Adamczykiem
Pajączkowska publicznie poparła tekst Onetu, pisząc, że posiada nagrania i e‑maile dotyczące zachowania "p. Michała A." oraz że w TVP miała doświadczać miesięcznego mobbingu, którego "kulminacją było wydarzenie z 26 maja". To właśnie te wpisy stały się podstawą prywatnego aktu oskarżenia.
Dziennikarka pracowała w TVP od 2019 do 2023 roku, prowadząc "Wstaje Dzień", "Poranek Info" i programy w TVP World. Gdy w grudniu 2023 roku Adamczyk został powołany na prezesa TVP, ostro komentowała to w sieci. Po odejściu z TVP zaczęła natomiast publicznie opowiadać o kulisach pracy w stacji, nazywając "swojego szefa damskim bokserem".
ZOBACZ TAKŻE: Karolina Pajączkowska o odejściu z TVP. "Damski bokser""
Karolina Pajączkowska przegrywa z Michałem Adamczykiem w sądzie
Wyrok zapadł w połowie kwietnia w Sądzie Rejonowym dla Warszawy‑Mokotowa. Pajączkowska została uznana za winną wielokrotnego pomawiania Michała Adamczyka o mobbing, poniżanie i szantażowanie, co – zdaniem sądu – mogło go poniżyć w opinii publicznej. Dziennikarka ma zapłacić 5 tys. zł grzywny oraz 4 tys. zł kosztów procesu.
Współtworzony przez Adamczyka kanał YouTube "Kanał TAK!" ujawnił nagranie rozmowy z 26 maja 2023 roku, w której Pajączkowska rozmawia z Adamczykiem, Marcinem Tulickim i Samuelem Pereirą. Z materiału wynika, że spór dotyczył nowych warunków finansowych – jej wynagrodzenie miało zostać obniżone o 10 tys. zł miesięcznie w związku z kontrolą NIK. Adamczyk zapewniał, że chce, by dalej pracowała, ale spółka nie może płacić za niewykonaną pracę.
Tulicki podkreślił, że Pajączkowska nie przedstawiła w sądzie żadnych nagrań ani maili, o których wcześniej mówiła publicznie. Według niego wyrok jest prawomocny, bo dziennikarka nie złożyła apelacji w terminie. Sama Pajączkowska twierdzi, że nie odebrała korespondencji z powodu pracy za granicą i zapowiada odwołanie.
Karolina Pajączkowska o wyroku
Karolina Pajączkowska nie zgadza się z decyzją sądu i publicznie podkreśla, że wyrok nie powinien być uznawany za prawomocny. Jak tłumaczy, z powodu pracy za granicą nie odebrała korespondencji sądowej, dlatego — jej zdaniem — nie miała realnej możliwości złożenia apelacji w terminie.
Wyrok nie jest prawomocny, a ja przez moją pracę za granicą nie odebrałam powiadomienia. Razem z moim pełnomocnikiem odwołujemy się od niego. Sąd nie miał żadnych podstaw, żeby uznać mnie za winną, a ta decyzja to zwykły slapp – napisała na portalu X.