W piątek Republika praktycznie całą antenę podporządkowała konfliktowi w PiS. W "Pierwszej rozmowie" wystąpił Michał Dworczyk, jeden z najbliższych współpracowników byłego premiera. Później pojawili się m.in. Mariusz Błaszczak i Rafał Bochenek, a zapowiedzianym gościem Danuty Holeckiej był Jarosław Kaczyński.
WIDEOTylko wtedy Andrzej "Piasek" Piaseczny przyjąłby propozycję wystąpienia w TV Republika.
Telewizja Republika promuje Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki
Stacja prowadziła też własną akcję — między belkami o ultimatum dla Morawieckiego, odejściu trzydziestu kilku posłów i przyszłości PiS, Republika wyświetlała komunikaty zachęcające do wstąpienia do Stowarzyszenia Przyjaciół Republiki. W piątkowy poranek Michał Jelonek i Adrian Klarenbach podkreślali, że zainteresowanie stowarzyszeniem jest ogromne i śmiali się, że sami nie muszą podpisywać oświadczeń o lojalności wobec Republiki.
Cały kartel medialny i nie tylko zastanawia się, jak to możliwe, że do Stowarzyszenia Przyjaciół Republiki zapisują się nasi widzowie i to w tysiącach, bo jest duże zainteresowanie — słyszeli widzowie.
Składka członkowska stowarzyszeniu wynosi 31 zł miesięcznie, a po zgodzie na przetwarzanie danych — 26 zł.
Telewizja Republika rozwiewa wątpliwości dotyczące założenia partii
Rosnąca aktywność stacji, krytyka PiS na paskach i zachęty do zapisów podsyciły spekulacje o tym, że wokół Tomasza Sakiewicza powstaje nowy projekt polityczny. W kuluarach mówi się o powstaniu "Partii Republika", która miałaby wyrastać z zaplecza medialnego stacji.
Adrian Klarenbach uciął jednak wszelkie spekulacje.
Udział w Stowarzyszeniu Przyjaciół Republiki nie oznacza automatycznie, że Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki będzie przekształcało się w partię. Uspokajam tych, którzy próbowali Tomkowi Sakiewiczowi zarzucać, że buduje partię. Nie, przynajmniej w tym momencie Tomek Sakiewicz takiej partii nie buduje. Przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo. Prezesowi też nie — skwitował.