Barbara Bursztynowicz musi pracować na emeryturze. "Za mała, żeby przeżyć"
Barbara Bursztynowicz, choć mogłaby cieszyć się wolnością na emeryturze, musi wciąż pracować, nie tylko dlatego, że kocha aktorstwo. Gwiazda nie mogłaby utrzymać się za kwotę, którą co miesiąc dostaje od ZUS-u. "Nigdy nie mogłam polegać na emeryturze" zdradziła w wywiadzie.
Barbara Bursztynowicz jest znana przede wszystkim z roli Elżbiety Chojnickiej w kultowej telenoweli "Klan", gdzie występowała przez 27 lat. Jej aktorska kariera rozpoczęła się jednak kilka dekad wcześniej na deskach teatru. W 1977 roku zadebiutowała w filmie "Sam na sam", a w serialu "Królowa Bona" zagrała królewnę Jadwigę. W późniejszych latach Barbara zagrała w wielu serialach telewizyjnych jak "Na dobre i na złe" oraz "Ojciec Mateusz". Niedawno można było ją zobaczyć na ekranach w programie "Taniec z gwiazdami", gdzie walczyła o Kryształową Kulę. Niedawno dołączyła do obsady serialu "Szpital św. Anny" emitowanego na antenie TVN. Mimo wielu lat pracy na scenie i ekranie aktorka nie może sobie pozwolić na spokojną emeryturę.
Basia Bursztynowicz o odejściu z Klanu. Czy jest szansa na powrót?
Barbara Bursztynowicz dostaje bardzo niską emeryturę
Barbara Bursztynowicz mogłaby cieszyć się spokojnym życiem emerytki, kończy dziś bowiem 71 lat, zamiast tego pojawia się jednak w kolejnych produkcjach, co z pewnością cieszy jej fanów. Okazuje się jednak, że dalsza praca aktorki związana jest z tym, że z emerytury gwiazda nie mogłaby się utrzymać.
Nigdy nie mogłam polegać na emeryturze. One są małe, więc pracuję nie tylko dlatego, że chcę, ale też dlatego, że muszę sobie do tej emerytury dorobić. Nie ma sensu podawać kwoty, wystarczy powiedzieć, że one są za małe, żeby przeżyć - zdradziła w rozmowie z naszym portalem.
Barbara Bursztynowicz po latach odeszła z "Klanu"
Barbara Bursztynowicz, znana z roli Elżbiety Chojnickiej, zdecydowała się opuścić "Klan" po 27 latach. Aktorka tłumaczy, że była już znużona monotonią postaci. W jednym z wywiadów wyznała: "Może inaczej bym postąpiła, gdyby scenarzyści dokonali zmian w życiu mojej bohaterki. Widz przyzwyczaił się do takiej Elżbiety, ale ja byłam pogrążona w rutynie" wyjaśniła we "Wprost".
Po odejściu z telenoweli Barbara szukała nowych wyzwań zawodowych. Zadecydowała o poszukiwaniu ról, które pozwolą jej na rozwój artystyczny. Jak zaznaczyła: "Elżbieta miała potencjał, który niestety nie został w pełni wykorzystany. Chciałam, aby moja bohaterka pokazała więcej złożoności i głębi."