Doda grzmiała na polityków przed kamerami "DDTVN". "To jest porażka i ŻENADA"
Doda od kilku tygodni nagłośnia patologiczne sytuacje, które dzieją się w polskich schroniskach dla zwierząt. W ramach swojej misji udzieliła wywiadu w "Dzień dobry TVN", w którym emocjonalnie wypowiedziała się o właścicielach patoschronisk i potrzebie rządowej interwencji w sprawie. – Wstydzę się, jak ktoś mi gratuluje, bo czego tu gratulować?! To dla mnie bezsilność i poczucie totalnej porażki wewnętrznej – podkreśliła.
Doda od początku 2026 roku mocno angażuje się w nagłaśnianie patologii dziejących się w schroniskach dla zwierząt. Doprowadziła już do zamknięcia placówek w Bytomiu i Sobolewie, poza tym uczestniczyła w dwóch sejmowych komisjach ds. ochrony praw zwierząt. Piosenkarka nieustannie opowiada o głośnej sprawie w wywiadach, a w niedzielę omówiła ją w "Dzień dobry TVN".
TYLKO U NAS! Byliśmy z Dodą w Sobolewie
Doda w "Dzień dobry TVN" opisała dramatyczny los zwierząt
Doda podczas rozmowy z Marcinem Prokopem i Dorotą Wellman zauważyła, że wiele schronisk wciąż nie jest przygotowanych na siarczyste mrozy, przez które cierpią bezdomne psy. Wskazała:
Większość [schronisk i gmin – red.] czerpie jawne korzyści z bezdomności zwierząt i w ich interesie jest, żeby przychodził "nowy towar", (...) czyli żeby zwierzęta się szczeniły czy kociły, bo po prostu na tym zarabiają. Zrobili sobie interes z katowania i męczenia zwierząt.
"Apeluję do wszystkich, żeby (...) robili wszystko i w jakikolwiek sposób pomagali, skoro kierownicy mają to gdzieś i tylko czerpią z tego korzyści, a nie dbają o te zwierzęta" – dodała, wyraźnie poruszona.
Doda podczas wywiadu dla "Dzień dobry TVN" wskazała, że właściciele wielu schronisk celowo nie leczą i nie kastrują zwierząt, bo wolą na nich zarabiać. Ujawniła, że istnieją fora internetowe, na której przedsiębiorcy dzielą się wskazówkami, jak obchodzić system i móc bezkarnie zarabiać na bezbronnych zwierzętach. Marcin Prokop w trakcie rozmowy wspomniał o znikomej interwencji polityków w sprawie patoschronisk i zauważył, że Doda zyskała "mnóstwo wrogów", bo "próbuje wchodzić z czyjeś brudne interesy". Piosenkarka następnie zauważyła:
Najważniejsza jest świadomość kastracji, (...) żeby uderzyć w przyczynę, a nie w skutek. Nie możemy też doprowadzić do sytuacji, że za pieniądze podatników jest kilkadziesiąt "mordowni" i "ferm zwierząt".
"Musi być kontrola gmin (...) i większy system kar za znęcanie się nad zwierzętami. Każdy się czuje bezkarny! Nie może być niskiej szkodliwości czynu. Prokuratorzy i sędziowie nie mogą umarzać takich rzeczy. Ludzie muszą się bać, musi być ostracyzm społeczny, że wyrzucają swoich czworonożnych przyjaciół na zbity pysk" – wyliczyła.
ZOBACZ TEŻ: Doda nie kryła zniesmaczenia zachowaniem innych na komisji sejmowej. "Nie śmiejcie się w twarz"
Doda zachęca do presji na polityków w sprawie schronisk dla zwierząt
Doda zachęciła widzów "Dzień dobry TVN" do wywierania presji społecznej na polityków, na czele z premierem RP, by zajęli się ochroną zwierząt. "Zamknęłam dwa patoschroniska w tydzień. Ja – piosenkarka! To jest porażka i żenada, ja się wstydzę, jak ktoś mi gratuluje. Czego mi tu gratulować?! To nie jest dla mnie powód do dumy, tylko bezsilność i poczucie totalnej porażki wewnętrznej. (...) Jak mam zamknąć kolejne kilkadziesiąt schronisk, jak te psy nie mają się gdzie podziać?! Państwo nie ma takich miejsc i wyręcza się fundacjami, które też nie mają miejsc" – zapytała, nie kryjąc emocji.
Marcin Prokop na wizji podziękował 41-latce za jej zaangażowanie w sprawę i życzył sobie, by "dworujący z jej rzekomego wybielania sobie wizerunku na tej akcji" sami zrobili coś dobrego dla zwierząt. Doda tylko w ostatnim czasie mierzy się bowiem z nieprzychylną prasą, do czego przyczyniły się wywiady z jej byłymi partnerami życiowymi, a także reportaż Jakuba Wątora z cyklu "Prześwietlenie". Dziennikarz w materiale pt. "Doda: zmyślone życie i kariera. Kłamstwa, afery, tajemnice" opisał wiele medialnych manipulacji, niedomówień i niespójności z życiorysu piosenkarki, a także przypomniał prokuratorskie i sądowe zarzuty stawiane jej w ostatnich latach. Cały film oparł na archiwalnych wypowiedziach Dody.
Doda na koniec wywiadu dla "Dzień dobry TVN" nie kryła żalu, że wielu celebrytów nie wykorzystuje swoich zasięgów do tego, by pomóc zwierzętom i spróbować zmienić sytuację schronisk w Polsce. Zapowiedziała:
Jesteśmy w niechlubnym rankingu Unii Europejskiej, z którego wynika, że w Polsce bezdomność rośnie, a nie maleje. (...) Dlatego powinien powstać jakiś psi patrol, sanepid, którego wszyscy powinni się bać, jak przyjeżdżają niezapowiedziane kontrole. Mogę być na czele tego psiego patrolu!