Gabriel Seweryn był "królem życia", teraz zarejestrował się jako bezrobotny

Gabriel Seweryn
Gabriel Seweryn
Źródło zdjęć: © AKPA

11.11.2023 14:00, aktual.: 11.11.2023 14:34

Gabriel Seweryn był projektantem futer i słynnym uczestnikiem "Królowych życia". Przez problemy w biznesie musiał się zarejestrować jako bezrobotny.

Gabriel Seweryn był jednym z uczestników popularnego reality-show, "Królowe życia". Występował w nim w towarzystwie swojego ówczesnego partnera, Rafała Grabiasa. Panowie chętnie pokazywali swój lifestyle. Zresztą Gabrielowi dobrze wiodło się jako projektantowi futer.

Sytuacja uległa zmianie, o czym Gabriel poinformował w rozmowie z portalem myglogow.pl. Jego pracownię w Głogowie odwiedził komornik, co było dla niego zaskoczeniem. Za płacenie czynszu za lokal była bowiem odpowiedzialna jego matka, która zapewniała go, że systematycznie płaci.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Gabriel Seweryn zarejestrował się jako bezrobotny

W związku ze spadkiem liczby klientów i zadłużeniem Gabriel zakończył działalność. Zarejestrował się w Urzędzie Pracy, by nie stracić prawa do ubezpieczeń społecznych.

Zarejestrowałem się w urzędzie pracy, żeby mieć ubezpieczenie, bo sława i rozpoznawalność nie idzie w parze z innymi rzeczami. Ludzie nie znając mnie myśleli, że zarobiłem na programie telewizyjnym niebotyczne pieniądze. A tak nie było – wyjaśnił.

Na szczęście celebryta ma już pomysł na nowy biznes, tylko że w innej branży. Chce założyć salon fryzjerski/z makijażem, przeznaczony zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn.

Mam bardzo dobrą rękę i wiem, że to potrafię, i będę to robić dobrze. Jak nie będzie chętnych na makijaż, będę strzygł włosy i farbował, zawsze to lubiłem robić i robię do tej pory. Mojego partnera strzygę. Uważam, że ma włosy lepiej obcięte niż przez bardzo dobrego fryzjera – zapowiedział.

Gabriel uważa, że zawód projektanta futer jest już wymierający i nie ma w nim perspektyw. Myślicie, że sprawdzi się jako fryzjer/makijażysta?

Źródło artykułu:Telewizja JastrząbPost
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także