Katarzyna Zdanowicz od lat należy do grona najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych twarzy Telewizji Polsat. Widzowie kojarzą ją przede wszystkim z profesjonalizmu w głównym wydaniu "Wydarzeń". Dziennikarka próbowała jednak swoich sił także w lifestylowo-dokumentalnych formatach na antenie Polsat Café. Niestety, fani jej autorskiego cyklu "Walka o życie" nie mają powodów do radości. Jak podał Presserwis, nowe odcinki serii nie pojawią się na antenie w jesiennej ramówce.
WIDEOAgnieszka Hyży szczerze o odejściu „Kurzopków” z Polsatu
"Walka o życie" znika z anteny Polsat Café
Historia formatu była dość skomplikowana. Pilotowy odcinek "Walki o życie" widzowie Polsat Café mogli obejrzeć już w kwietniu 2023 r. Stacja przez kolejne miesiące testowała emisję w różnych pasmach, sprawdzając słupki oglądalności. Na pełny, premierowy sezon fani musieli czekać aż trzy lata – pierwsze odcinki wyemitowano dopiero wiosną bieżącego roku w poniedziałkowe wieczory.
I choć produkcja poruszała trudne, ale niezwykle ważne tematy – pokazywała zmagania ludzi walczących o powrót do sprawności po ciężkich wypadkach, chorobach nowotworowych czy skomplikowanych operacjach – jesienią show nie powróci. Przedstawiciele Polsatu potwierdzają brak emisji w najbliższych miesiącach, jednocześnie nabierając wody w usta w kwestii ewentualnego wznowienia projektu na wiosnę.
ZOBACZ TAKŻE: Oskar Szafarowicz niedawno stracił program w TV Republika. Teraz mówi, co dalej: "Szukamy wszyscy"
Katarzyna Zdanowicz o "Walce o życie"
Dla samej Katarzyny Zdanowicz udział w tym projekcie miał głęboki, osobisty wymiar. Dziennikarka włożyła w realizację dokumentu mnóstwo serca, towarzysząc bohaterom i ich rodzinom w najtrudniejszych momentach – tuż przed skomplikowanymi zabiegami czy podczas rehabilitacji.
"Walka o życie" jest dla mnie czymś więcej niż dziennikarską pracą. To spotkania z ludźmi, którzy stanęli twarzą w twarz z chorobą i zdecydowali, że nie odpuszczą. Każda z tych historii jest inna, ale łączy je jedno: niewyobrażalna siła, której często sami bohaterowie nie byli świadomi, dopóki nie zostali wystawieni na próbę – tłumaczyła prowadząca.
Zdanowicz nie kryła, że jej misją było niesienie nadziei innym osobom w podobnie trudnej sytuacji życiowej:
Moją rolą jest dać im głos i sprawić, żeby ich historia dotarła do kogoś, kto właśnie teraz tego potrzebuje. Wierzę, że jedna opowiedziana historia może dodać odwagi, zmienić decyzję, a czasem nawet uratować życie – mówiła prezenterka. Czy stacja da jej jeszcze szansę na dokończenie tej misji? Czas pokaże.