Kazimiera Szczuka była gwiazdą "Najsłabszego ogniwa". Przed laty zniknęła z mediów. Tak dzisiaj wygląda
Kazimiera Szczuka, niegdyś ikona telewizji, od pewnego czasu żyje z dala od medialnego zgiełku. Była prowadząca "Najsłabszego ogniwa" angażuje się społecznie i edukuje młodsze pokolenia.
Kazimiera Szczuka była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji, zdobywając sławę jako surowa prowadząca "Najsłabszego ogniwa" w TVN. Znana była z ciętego języka i bezkompromisowego dzielenia się swoimi opiniami na tematy społeczne. Nie bała się kontrowersyjnych wypowiedzi i stała się bohaterką kilku skandali. Głośno było między innymi o nagraniu, w którym uderzyła w twarz videobloga Pyta.pl.
Mateusz Pawłowski broni nowej, odważniejszej, pikantniejszej "Rodzinki.pl". "Nowe odcini mogły być terapią szokową"
Kazimiera Szczuka wycofała się z kariery w telewizji
Po zakończeniu kariery telewizyjnej w 2006 roku Szczuka nie wycofała się całkowicie z życia publicznego. Znana ze swojego zaangażowania w walkę o prawa kobiet, aktywnie wspierała inicjatywy takie jak "Strajk Kobiet". Należała także do partii Twój Ruch.
Kazimiera Szczuka odnalazła się także w roli pedagogicznej, jako nauczycielka języka polskiego w jednym z warszawskich liceów. - Czasem próbuję przestrzegać, przekonywać, młodych, że ich wieczne siedzenie w telefonach, pykanie w gry, przewijanie i klikanie social mediów niszczy bezcenne zwoje mózgowe, które mają przecież tylko jedne na całe życie - mówiła w rozmowie z Onetem. W latach 2022-2023 pracowała także w jednej z ogólnopolskich rozgłośni radiowych.
ZOBACZ TAKŻE: Kuba Wojewódzki nie odpuszcza Danielowi Martyniukowi. Naigrywa się z jego GROŹBY w kierunku ojca
Kazimiera Szczuka od ponad 20 lat jest w szczęśliwym związku. Partner zostawił dla niej żonę
Prywatnie Kazimiera Szczuka od ponad 20 lat związana jest z Robertem Kowalskim, uznanym dziennikarzem, producentem i reżyserem filmów dokumentalnych. - Widywałam Roberta, jak chodził ulicą Obrońców do sklepu albo na spacer z psami. Taki nieduży facecik z dwoma yorkami i jednym airedale terierem, bardzo piękne psy. Kojarzył mi się z gejem z Londynu albo Nowego Jorku, ze zdjęć w piśmie wnętrzarskim, noszącym szaliczki w kratkę i prowadzącym dużo terierów - wspominała w "Vivie!". Z kolei Kowalski zdradził, że dla Szczuki zostawił żonę. - Miałem wtedy żonę i wszystko na pierwszy rzut oka bardzo poukładane. Ale zmieniłem dla Kazi swoje życie - mówił.