"Królowa przetrwania". Karolina Pajączkowska drwiła z niewiedzy uczestniczek. Sama poległa w teście wiedzy
Karolina Pajączkowska z początku z niedowierzaniem komentowała błędy koleżanek w quizie wiedzy ogólnej w "Królowej przetrwania". – Te osoby mają prawa wyborcze? – mówiła. Okazało się jednak, że test, który miał być prostą rozgrzewką, szybko sprowadził ją na ziemię. Sama bowiem zaliczyła wpadki.
W najnowszym odcinku "Królowej przetrwania" uczestniczki musiały zmierzyć się z quizem z wiedzy ogólnej. Zadanie miało sprawdzić ich refleks, pamięć i podstawowe informacje historyczno‑kulturowe, ale szybko okazało się, że to właśnie ono stało się najtrudniejszym wyzwaniem sezonu. Co poszło nie tak?
ZOBACZ TAKŻE: "Królowa przetrwania" pod ostrzałem. "Za dużo prywaty"
Agnieszka Grzelak o „Królowych Przetrwania” i Karolinie Pajączkowskiej: kulisy, emocje i napięcia
Uczestniczki "Królowej przetrwania" poległy na podstawach
Już pierwsze odpowiedzi pokazały, że quiz będzie dla uczestniczek prawdziwą próbą nerwów. Dominika Rybak miała kłopot z rokiem zakończenia I wojny światowej, a Mała Ania uznała, że "Wesele" napisał… Adam Mickiewicz.
Agnieszka Grzelak nie potrafiła dokończyć pierwszej zwrotki "Mazurka Dąbrowskiego" i pomyliła datę powstania warszawskiego. Była tym wyraźnie załamana. Izabela Macudzińska i Maja Rutkowski nie znały z kolei autora "Odysei".
Na to wszystko patrzyła Karolina Pajączkowska, która nie kryła zdziwienia.
Nie wiedzieć niektórych tych rzeczy... wow.
Po chwili dodała jednak bardziej gorzką refleksję:
Gdy okazuje się, że ktoś, kogo oglądają miliony, nie ma podstawowej wiedzy, to zrozumiałam, że czasami zostawiamy nasze dzieci w internecie z kimś, kto nie daje im takiego wpływu, jakiego my byśmy oczekiwali. (...) Niektóre braki w wiedzy mnie zszokowały. To, co mi z tyłu głowy się pojawiło, to: te osoby mają prawa wyborcze?
Wpadka Karoliny Pajączkowskiej w quizie w "Królowej Przetrwania"
Choć Karolina Pajączkowska komentowała błędy koleżanek z niedowierzaniem, sama również zaliczyła wpadkę. Co ciekawe — w pytaniu z geografii, mimo że jest dziennikarką wojenną, która regularnie pracuje za granicą. Miała problemy z tym, gdzie leży Bazylea.
W Bazylei... jestem we Francji. (...) Rzadko się mylę. Czasami czegoś nie wiem – odpowiedziała.
Jej odpowiedź była tylko częściowo prawdziwa — Bazylea leży bowiem na styku trzech państw, ale należy do Szwajcarii. Uznała pytanie za podchwytliwe, ale to nie był koniec. Chwilę później pomyliła… Raskolnikowa z Rasputinem. Podsumowała to z zaskakującą autorefleksją:
Dopóki nie stanęłam na miejscu dziewczyn, zrozumiałam, że jednak czasami więcej pokory się przydaje.