Krystyna Loska narzeka na wysokość emerytury. Jest aż tak źle?
Krystyna Loska to persona, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Polska spikerka i prezenterka telewizyjna skończyła w lipcu 86 lat. Uwielbiana przez Polaków ikona dwa lata temu zdradziła, że ma poważne problemy finansowe. Powodem tej sytuacji jest niska emerytura.
Krystyna Loska, legenda polskiej telewizji jest prywatnie matką Grażyny Torbickiej. Loska zaczynała karierę w latach 60. w katowickim radiu, gdzie prowadziła audycję "To idzie młodość". Spikerka szybko zyskała popularność i trafiła do TVP Katowice. Niedługo po tym stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób związanych z Telewizją Publiczną. Dziesięciolecia spędzone w radiu i na ekranie nie zapewniły jej spokoju na starość. W 2020 roku w rozmowie z Super Expressem wyznała, emerytury ma "tysiąc coś tam" złotych.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO
Karol Strasburger o przyszłości swojej córki.
Krystyna Loska - kariera i plotki
Zawrotna kariera Krystyny cieszyła fanów, ale i raziła hejterów. Jej spektakularny sukces był solą w oczach tych, którzy jej zazdrościli. W czasach PRL-u nie brakowało plotek na jej temat.
"Gdyby człowiek chciał się przejmować wszelkimi plotami, toby musiał zwariować" - powiedziała autorce książki "Prezenterki" Aleksandrze Szarłat.
Prezenterka dzielnie znosiła wymysły na swój temat, jednak jednej plotki przeżyć nie mogła. Chodziło o pogłoski, że jest kochanką Edwarda Gierka. Spekulacje dotyczące tych dwojga długo nie cichły. Była to także pożywka dla mediów, które często pytały Loskę o jej relacje z Gierkiem.
Nie wszystkie gwiazdy w Polsce mają niskie emerytury
Okazuje się, że są w Polsce emerytowani celebryci, którzy są zadowoleni z wysokości świadczeń, jakie otrzymują co miesiąc na konto. Niedawno w temacie emerytur wypowiedział się Zygmunt Chajzer.
"Kilkadziesiąt lat pracowałem na etacie w radio i miałem odprowadzane pełne składki. Ci, którzy prowadzili działalność, w ogóle nie myśleli o tym, nie myśleli o emeryturze, tym, że trzeba coś odłożyć, bo to odległy temat. A potem okazało się, że jak nie było składek, to i emerytura do niczego" – ujawnił w rozmowie z "Faktem".