Krzysztof Skórzyński nie może pogodzić się ze zmianami w "DDTVN": "Płaczę za nim"

Krzysztof Skórzyński nie może pogodzić się ze zmianami w "DDTVN": "Płaczę za nim"

29.01.2024 07:45, aktualizacja: 29.01.2024 09:04

Krzysztof Skórzyński w rozmowie z Jastrząb Post zabrał głos ws. zmian w "Dzień Dobry TVN". Poruszyliśmy też z nim inne tematy.

Reporterka Jastrząb Post pojawiła się na 32. Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podczas eventu porozmawiała z gwiazdami. Jednym z jej rozmówców był dziennikarz "Dzień Dobry TVN" Krzysztof Skórzyński.

Krzysztof Skórzyński o wsparciu dla WOŚP

Na start Karolina zapytała Krzysztofa o to, od kiedy wspiera inicjatywę Jurka Owsiaka.

Od zawsze, czyli 32 lat. Pamiętam jeszcze ten pierwszy finał, kiedy Agata Młynarska prowadziła go z zespołem. Wtedy głównym motywem przewodnim WOŚP była piosenka "Zdrowa woda". Zresztą ja dorastałem z Wielką Orkiestrą. Mało kto pamięta, że ten pierwszy finał, który się odbył, nie miał mieć kontynuacji. To miała być jednorazowa akcja i jest cudowne to, co się z tym wszystkim porobiło – zaczął.

Czy w jego rodzinie korzystał ze sprzętu zakupionego przez WOŚP?

Cała trójka moich dzieci korzystała ze sprzętu zakupionego przez WOŚP i to zarówno z inkubatora, nagrzewnicy i różnych pomp tlenowych. Mnie to zawsze wzruszało, kiedy wchodzisz na salę i widzisz na każdym sprzęcie naklejkę Wielkiej Orkiestry. Jeżeli ktoś mówi, że można było to kupić bez Wielkiej Orkiestry i bez tego całego ruchu, nie wie co mówi. Dzięki WOŚP, zwłaszcza szpitale dziecięce, dokonały wielkiego skoku cywilizacyjnego i sprzętowego. To nie byłoby możliwe bez WOŚP – odpowiedział.

Krzysztof Skórzyński o pracy w "DDTVN"

Czy Krzysztof zauważył skok popularności związany z transferem do śniadaniówki?

Od 20 lat jestem w mediach. Wcześniej byłem dziennikarzem informacyjnym, a widzowie serwisów informacyjnych czasami są podobni do widzów programów śniadaniowych. Pojawienie się w "Dzień dobry TVN" chyba nie miało na to (popularność – przyp. red.) większego wpływu. Zawsze spotykałem się z miłymi sytuacjami. Kiedyś jak spotykali mnie ludzie, pytali o politykę. Dzisiaj są mili i chcą porozmawiać o wakacjach, przybić piątkę i zrobić wspólne zdjęcie – zdradził.

Karolina nie mogła nie zapytać Krzysztofa o pracę z Małgorzatą Rozenek i Ewą Drzyzgą. Gdy zaczynał karierę w "DDTVN" występował z tą pierwszą prezenterką. Od kilku miesięcy możemy go oglądać w kooperacji z tą drugą.

Każda z pań jest zupełnie inna. Każda jest cudowna. Z Małgosią pracowało się super. To jest fantastyczna dziewczyna i do tej pory mamy bardzo fajny kontakt ze sobą, kumplujemy się. Ten rok spędzony razem w "Dzień dobry TVN" jest też bardzo fajnym krzyżykiem do tego, żebyśmy dzisiaj mieli ze sobą fajne relacje. Ewa natomiast jest topem polskiego dziennikarstwa. Ja się każdego dnia uczę od Ewy, jak rozmawiać. Mało kto pamięta, że Ewa stworzyła jeden najbardziej znanych formatów – "Rozmowy w toku", w których rozmawiała z profesorem, a za chwilę z panią, którą pan profesor leczył tzw. normalsem, szarym człowiekiem z ulicy i potem znowu z kimś niezwykle ważnym – otworzył się.

Krzysztof Skórzyński tęskni za współpracownikiem

Jakiś czas temu z redakcją "DDTVN" pożegnał się Robert Stockinger. Czy Skórzyński trzyma za niego kciuki?

Bardzo i płaczę za nim. Robert jest fantastycznym człowiekiem i dziennikarzem, człowiekiem o ogromnym warsztacie, który dla "Dzień dobry TVN" był wielkim skarbem. Ale każdy z nas ma pełne prawo iść swoją własną drogą, zwłaszcza zawodową i rozwijać się. A ja zawsze za takie osoby jak Robert, który jest super facetem i świetnym dziennikarzem o zdrowych ambicjach, które może teraz realizować, będę trzymał kciuki – podsumował rozmówca Jastrząb Post.
Źródło artykułu:Telewizja JastrząbPost
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także